Site icon All About Music

„Nawet bez diamentów świeci jak miliony monet”. Marina wystąpiła na Open’er Festival. Relacja Łukasza Jaćkiewicza i zdjęcia Doroty Kutnik

O tym, że Marina porzuciła swoje diamenty w nazwie wiedzą już wszyscy. I choć nie była to jej pierwsza wizyta w Polsce, to rzadko kto jednak wiedział jak wypada bez nich na żywo. Zmieniło się to podczas Open’er Festival 2019.

Na ten koncert czekało naprawdę wielu polskich fanów. Było to widać pod sceną, gdzie zebrali się oni zaraz po otwarciu bramek festiwalowych. Gdy wkroczyła na scenę zaczął się ich dziki szał i krzyki uwielbienia względem Mariny, która zaprezentowała się tego popołudnia w pięknej różowej odsłonie (pasującej np. do naszych festiwalowych opasek) i fryzurze przypominającej mi indiańskie kobiety z westernów. Naprawdę wyglądało to imponująco, co możecie zobaczyć poniżej.

Na scenie zaprezentowała swoje dwie odsłony. Z jednej strony usłyszeliśmy jej nowe kawałki z wydanej niedawno płyty. Z drugiej swoje największe przeboje za które pokochały ją miliony. Mi osobiście podobała się bardziej druga odsłona, bo była po prostu bardziej przebojowa, a ludzie z dalszych rejonów bardziej się przy nich bawili. Nie można jej jednak odmówić charyzmy w wolniejszych utworach, bo nawet bez diamentów w tytule, świeciła jak miliony monet. Marina przyjechała do Polski również z tancerzami i chórkiem, którzy dopełniali jej show.

Występ Mariny oceniam na duży plus. Na tle tegorocznego line-upu na pewno się wyróżniała i nie można powiedzieć, że była zapychaczem. Bardziej jednak widziałbym ją na koncercie klubowym, czego i Wam życzę.

Exit mobile version