Site icon All About Music

Najlepsze letnie piosenki według Łukasza Mantiuk

Tak jak przed nie całą godziną informowałem, rozpoczynamy nasze letni cykl na najukochańsze letnie piosenki według redaktorów All About Music. Rozpoczynam ja, więc spodziewajcie się Beyonce, Katy Perry czy Jenny from the Block.

Jennifer Lopez – Let’s Get Loud

Wiele utworów J.Lo można by zakwalifikować jako letnie przeboje. Ja postanowiłem pominąć ten jej największy hicior ostatnich lat i wrócić się do czasów, gdy miałem lat naście. Wtedy to, Lopez przedstawiła niesamowicie dynamiczny i kochany przeze mnie do dnia dzisiejszego, kawałek Let’s Get Loud. Lubiłem – i lubię – go nawet bardziej, niż jej pierwszy hit – Waiting for Tonight.

Katy Perry & Snoop Dogg – California Gurls

Kawałek niby miał być odpowiedzią na Empire State of Mind Jaya i Alicii, jednak zamiast być hymnem ku Kaliforni, stał się hymnem lata 2010. I zasłużenie, bo to prosty, popowy utworek, przyjemny jak truskawkowa guma do żucia.

Rihanna & Jay-Z – Umbrella

Gdyby nie utwór o parasolce, Rihanna nie była by dzisiaj w miejscu, w którym się znajduje. To właśnie ten przebój dał jej przepustkę do międzynarodowej kariery. I co prawda później tworzyła już wiele gniotów, jednak Umbrella to naprawdę dobry utwór i jeden z tych lepszych w karierze barbadoski.

Justin Timberlake – Señorita

Nim Timberlake stworzył arcydzieło The 20/20 Experience, a jeszcze wcześniej SexyPowrócił, wydał debiutancki album Justified. Zawierał on jakże letnią i niezobowiązującą rozrywkę pod tytułem Senorita.  Po wielu latach utwór ten wciąż należy do listy moich ulubionych kawałków Justina.

Melanie C – I Turn to You

Przenosimy się do 2000 roku, na skraju milenium jedna ze Spicetek wydała solowy album. Zawierał on przebój I Turn To You, który może USA nie podbił, jednak polskie rozgłośnie radiowe maltretowały go nieustannie, a i dziś nie raz można go usłyszeć na przykład na Zetce. Ja pamiętam te czasy, kiedy to nagrywało się przeboje na kasety, a potem się tego słuchało. Jednym z kawałków, które wtedy właśnie lubiłem, było I Turn To You.

http://www.youtube.com/watch?v=x7E24eKJvs0

Shakira & Wyclef Jean – Hips Don’t Lie

I kolejny skok w czasie, Shakira w 2006 postanowiła udowodnić światu, że jej biodra nie kłamią. Świat oszalał.

Britney Spears – Oops!…I Did It Again

Tytuł rzeczywiście trzeba traktować dosłownie. Dwa lata wcześniej Britney wydała debiutancki album, który podbił cały świat. Później wydała album Oops!…I Did It Again z przebojem o tym samym tytule. I rzeczywiście – zrobiła to ponownie – znów cały świat oszalał na punkcie Britney. No i kto nie pamięta tego teledysku? Zaręczyn w kosmosie? Czerwonego kostiumy Britney? No właśnie.

Beyonce – Single Ladies (Put a Ring on It)

Beyonce tworząc muzykę bardziej buduje wielkie hymny ku czci kobiet, ciężko doszukać się tutaj letnich przebojów o niczym. Nawet to sławne Single Ladies można przecież traktować metaforycznie i doszukać się głębszego sensu. Nie mniej jednak, kawałek królował na listach przebojów, był wielkim, letnim przebojem.

Brodka – Ten

Nim Brodka stworzyła Grandę, nagrała jeszcze dwa albumy. Utwór Ten był jej debiutanckim singlem – i mówcie co chcecie – ale dla mnie był również na bardzo wysokim poziomie. I może nie jest to do końca letni przebój, jednak na mojej liście tego nie zabraknie, a co!

Myslovitz – W deszczu maleńkich żółtych kwiatów

Ten hipnotyzujący kawałek kojarzy mi się z taką letnią, ciepłą mżawką, takim swobodnym deszczykiem, który nie przeraża, a ochładza i koi. Właśnie dlatego ten utwór musiał się tutaj znaleźć. No i widzieliście, że w refrenie z Arturem synchronizuje Maria Peszek?

http://www.youtube.com/watch?v=3-kApwni9jo

Po kliknięciu przeniesiesz się do wszystkich zestawień redaktorów
Exit mobile version