W nowym cyklu na All About Music Muzyka Świata będę pisał o najpopularniejszych wykonawcach i stylach z różnych zakątków kuli ziemskiej. W pierwszym odcinku zapraszam w podróż do Australii – kraju takich gwiazd jak Gotye czy Sia i mojej największej muzycznej miłości AD 2012 (kiedyś była nią Skandynawia).
50., 60., 70.
Podobnie jak w innych krajach, moda na rock and roll w Australii zaczęła się pod koniec lat 50. od importu amerykańskich singli, koncertów muzyków z USA i eksperymentów miejscowych jazzmanów. Młodzi Australijczycy szybko odkryli, że tylko wyjazd do któregoś z centrów światowej rozrywki może im zapewnić światową karierę. Najczęściej przeprowadzali się do Wielkiej Brytanii. Pierwszym, któremu udało się wylansować przebój, był w 1960 r. Rolf Harris (ur. 30 marca 1930 r. w Perth) z dość tradycyjną (pod względem tekstu tak tradycyjną, że oskarżono go o rasizm wobec rdzennych mieszkańców swojej ojczyzny) piosenką o umierającym farmerze Tie Me Kangaroo, Sport. Trzy lata później wykonywał tę piosenkę w jednym programie BBC z The Beatles w chórku (mieli tego samego producenta – George’a Martina)! W 1969 r. Harris znalazł się na szczycie brytyjskiej listy przebojów (i to w Święta Bożego Narodzenia, co jest marzeniem każdego tamtejszego muzyka) z utworem Two Little Boys. Po zakończeniu kariery w show-businessie zajął się malarstwem, tworząc m.in. oficjalny portret królowej Elżbiety II.
http://www.youtu.be/vGCiYDWGZv4
Z nieco australijskich młodszych wykonawców duży sukces w latach 60. odniosła folk-popowa grupa The Seekers. Co ciekawe, jeden z ich największych przebojów – The Carnival Is Over to… rosyjska ludowa piosenka o rzece Wołdze z angielskim tekstem. W 1966 r. na światowych listach wysoko notowane było nagranie formacji The Easybeats Friday On My Mind, obecnie chyba najbardziej znanej z coveru Gary’ego Moore’a.
http://www.youtu.be/z4ZipKdI1sY
http://www.youtu.be/rBJLoYd8xak
Prawdziwą nieśmiertelność zapewnili sobie jednak nie oni, lecz bracia Barry, Maurice i Robin Gibb, powszechnie znani jako Bee Gees. Zaczynali oni od typowego dla przełomu lat 60. i 70. gitarowego popu opartego na harmoniach wokalnych (z tego okresu pochodzą m.in. piosenki: I Started a Joke, którą miało w repertuarze m.in. rockowe Faith No More, i Words – duży przebój lat 90. w wersji Boyzone), jednak z czasem coraz bardziej fascynowały ich brzmienia r’n’b. Dzięki obecności na ścieżce dźwiękowej do filmu Gorączka sobotniej nocy Bee Gees z 1977 r. stali się symbolem ery disco, a ich utwory How Deep Is Your Love, Stayin’ Alive czy Night Fever – jednymi z największych przebojów dekady. W kolejnych dziesięcioleciach bracia nagrali wiele kolejnych szlagierów (największe to Too Much Heaven, Tragedy i You Win Again) oraz udanych kompozycji dla innych artystów, np. Woman in Love dla Barbry Streisand, Heartbreaker dla Dionne Warwick i Chain Reaction dla Diany Ross. Na fali popularności tria wypłynął też jako piosenkarz najmłodszy z braci, przedwcześnie zmarły Andy Gibb. Niestety ze sławnej trójki żyje już tylko Barry. Przy tym wszystkim należy pamiętać, że Gibbowie spędzili w Australii tylko wczesną młodość – urodzili się na Wyspie Man na kanale La Manche, a wychowywali w okolicach Manchesteru.
http://youtu.be/I_izvAbhExY http://youtu.be/-ihs-vT9T3Q
Do Australii jeszcze nie raz wrócimy, ale za tydzień całkowicie zmienimy klimat i wpadniemy do lodowatej Islandii…

