Niezmiernie cieszy mnie fakt, że moje miasto odwiedza tylu artystów. Jak na tak małe miasto, nie możemy narzekać na niedomiar koncertów. Mikromusic przyjeżdżają do nas raz na jakiś czas, mając zawsze dobre wspomnienia z tego miasta.
Gdy przed tegotygodniowym koncertem zastanawiałem się ile razy byłem na Mikromusic, doliczyłem do dwunastu. Po drodze pewnie zapomniałem o kilku, także śmiało mogę powiedzieć, że koncertowo poznałem ich bardzo dobrze. Słyszałem ich różne odsłony, ale był to pierwszy mój koncert z serii Mikromusic z Dolnej Półki.
Idea tych koncertów jak i płyty, którą nagrali jest prosta. Piosenki zespołu zagrane zostały w nowych aranżacjach i różnych przedziwnych miejscach. Gdyby tego było Wam mało, do ich nagrania „zaproszone” zostały różne przedziwne instrumenty, które albo zostały odkurzone po latach, albo stworzone specjalnie na tę okazję. I tak piosenki w Toruniu dane nam było usłyszeć w towarzystwie gitar stworzonych z pudełka od cygar i miski kota Azora (Azor był zły i od tego czasu nie lubią się z właścicielem), akordeonu, który jeden z muzyków otrzymał na I Komunię (a przynajmniej twierdziła tak Natalia Grosiak), saxhornu barytonowego (można połamać sobie język wypowiadając to) czy fletu basowego (który nie wiedzieć czemu nazywa się Wiktor). Wszystko to tworzy bardzo specyficzny klimat, który po prostu porywa tłumy i zaprasza do wspólnej zabawy.
Cieszę się, że Mikromusic co jakiś czas zmieniają brzmienie swoich utworów, nadając im nowego, innego charakteru. Nie stoją w miejscu, wciąż ciężko pracują, aby zadowolić swoich słuchaczy. I choć dla niektórych nowe aranżacje mogą być nieco przekombinowane, ja stoję murem za zespołem, który zachwyca nas od tylu lat. Na krzywy ryj, Tak mi się nie chce czy Niemiłość 2 (lub jak kto woli W dupie to mam) stały się już klasykami, co można zobaczyć po śpiewających fanach na koncertach. Mikromusic wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością, co widać po ilości sprzedawanych biletów na koncertach.
A gdy znudziła Wam się koncepcja Mikromusic z Dolnej Półki, to gorąco zapraszam Was na serię koncertów Chóralnie, gdzie zespół wystąpi w towarzystwie Smolika, Skubasa i Chóru Akademickiego UW. Zapowiada się wielkie wydarzenie!

