Site icon All About Music

Mike Posner – A Real Good Kid (2019), recenzja Izabeli Zadury

Wokalista Mike Posner, znany z takich hitów jak I Took a Pill in Ibiza czy Cooler Than Me, swój najnowszy album rozpoczyna od nietypowej prośby, aby przesłuchać go w całości i skupieniu, ograniczając zewnętrzne bodźce. Jeśli podążymy za życzeniem artysty, czeka nas prawie 40 minut emocjonalnej, duchowej podróży.

Po sukcesach ubiegłych lat Mike Posner doznał kilku ogromnych, osobistych strat, które sprawiły, że postrzegany jako imprezowe zwierzę artysta częściowo wycofał się z życia publicznego. W styczniu 2017 zmarł jego ojciec, Jon Posner. W kwietniu 2018 odszedł przyjaciel artysty, Avicii; w podobnym okresie rozpadł się również związek Posnera. A Real Good Kid to album emocjonalnie zbudowany na tych właśnie wydarzeniach – dzięki wplecionym w piosenki archiwalnym, prywatnym nagraniom wypowiedzi ojca artysty lub rozmów z nim, płyta nabiera wagi i szerszego wymiaru.

Nie można mieć wątpliwości, komu dedykowany jest utwór January 11th, 2017. Jest to poruszająca refleksja o zmarłym ojcu, bezbłędnie oddająca uczucie pustki, bólu i zobojętnienia towarzyszące stracie bliskiej osoby. Z podobnymi emocjami rozprawia się również Wide Open, ciekawy muzycznie utwór z dużą dawką elektroniki.

Song About You to najbardziej przebojowy punkt albumu, z beatem wystarczająco chwytliwym, aby osiągnąć komercyjny sukces. Jest to przewrotna piosenka o zerwaniu: Posner nie chce myśleć o byłej ani pisać o niej piosenki, łatwiej to jednak powiedzieć, niż zrobić.

Fascynujące jest trwające pięć i pół minuty Drip, które brzmi jak przynajmniej trzy utwory w jednym. Ciche, nastrojowe zwrotki przeplatane są trapowym, elektronicznym beatem. Następnie pojawia się gitara akustyczna i fragment słowa mówionego, w którym Posner opowiada o swoim samopoczuciu po śmierci przyjaciela, muzyka Aviciiego.

Avicii died, and little homie calls me up, and he’s crying. I told him, „I’ma be honest with you, if you don’t get your shit together, you’re next.” And the truth is, by the time you hear this song, I don’t fuckin’ know if he’s gon’ be alive or not. I mean, am I the only one here who doesn’t know what the fuck is going on? I worked the last ten years. I’m a multimillionaire. I’m thirty years old, it’s supposed to all be good. It is not fucking all good.

Jednym z ciekawszych utworów jest Staring At The Fire, traktujący o poszukiwaniu sensu życia oraz ciągłej pogoni za dreszczykiem emocji (tytułowe wpatrywanie się w ogień). Muzycznie jest to jedna z bardziej optymistycznych propozycji na albumie, a smaku dodaje jej obecny w refrenie chór.

Utwór Stuck In The Middle, ze swoją akustyczną gitarą, lekkością wokalu i refleksyjnym tekstem przywodzi na myśl wczesną twórczość zespołu Mumford and Sons. Posner zastanawia się, jak połączyć „nowego”, doświadczonego przez życie siebie ze swoim dawnym wizerunkiem, z którego pamiętają go fani.

Forgive me, I’m building my ship as it sails
How do I become who I wanna be while still remaining myself?
People love the old me and don’t know where he’s gone

Too tired to be famous, too vain to be unknown

A Real Good Kid to album niezwykle dojrzały, intymny, wymagający od słuchacza skupienia i zaangażowania. Chociaż znakomicie wyprodukowany, jego radiowy potencjał jest raczej niewielki, pomijając Song About You. Nie uznałabym tego za wadę dzieła, wręcz przeciwnie. Posner opowiada nam o swoim bólu w stuprocentowo szczery, niekomercyjny sposób, w zamykającym album utworze How It’s Supposed To Be sugerując, że być może najlepszym wyjściem jest zaakceptowanie zła, które spotyka nas w życiu. Artysta nie boi się zasugerować, że prawdopodobnie umrze młodo, z niespełnionymi marzeniami. Na końcu utworu pojawia się ostatni fragment wypowiedzi ojca Posnera, nagrany tuż po przyjściu Mike’a na świat. Dowiadujemy się, że a real good kid to nic innego jak słowa, którymi Jon Posner określił swojego syna.

Jeśli nie boicie się smutku i macie 40 minut wolnego czasu, spędźcie je z Mikiem Posnerem.

Exit mobile version