Poza wydawaniem muzyki, Michael Jackson kilkukrotnie próbował swoich sił jako aktor. Właśnie wyszło na jaw, że legendarny artysta chciał zagrać… Jamesa Bonda.
W swojej najnowszej autobiografii, Michael Ovitz zdradził szczegóły swojego spotkania z królem popu Michaelem Jacksonem. Według wspomnień 71-letniego biznesmena, wykonawca przeboju Thriller wyjawił mu, że chciałby zagrać główną rolę w filmie o przygodach brytyjskiego szpiega Secret Intelligence Service, czyli Jamesa Bonda. Mężczyzna jednak zasugerował artyście, że nie jest to rola dla niego.
„Jesteś drobnej budowy, zbyt wrażliwy, nie będziesz wiarygodny jako twardziel. Byłbyś na pewno świetny, ale to nie byłoby dobre dla ciebie” – miał mu wówczas powiedzieć.
W trakcie trwania swojej kariery, Michael Jackson wystąpił w kilku filmach, m.in. w „Czarnoksiężniku z krainy Oz”, „Moonwalkerze” oraz „Facetach w Czerni 2”

