Melody Gardot – to kobieta z niesamowitą historią i zamiłowaniem do jazz’u. Od 2005 roku zachwyca swoim głosem i niesamowitą charyzmą wielu fanów tego niezwykłego gatunku. W tym roku wokalistka postanowiła wydać swój pierwszy album live, zatytułowany Live in Europe. A jak wiadomo, na żywo nie ma dubli…
Najnowszy album Melody Gerdot obejmuje nagrania z europejskich koncertów, które artystka miała okazję zagrać od 2012 roku. Można znaleźć utwory w nowej i barwnej aranżacji, a także ciekawe i niepowtarzalne monologi z różnych miast.
Na płycie można znaleźć piosenki z różnych okresów twórczości artystki, zaczynając od „My One and Only Thrill”, z którego pochodzą kompozycje takie jak: Our Love is Easy, Baby I”m Fool, The Rain, Deep Within, Les Étoiles oraz Who will Comfort Me. W 2012 roku „The Absence” sprawił, że w jej repertuarze pojawiły się między innymi: So long, Lisboa i Goodbye. „Currency for Man”, czyli przedostatnie dzieło Malody sprawiło, że można było usłyszeć na europejskich koncertach March for Mingus, Bad News, a także Morning Sun. Na albumie znajduje się również cover utworu Over the Rainbow, w oryginale wykonywanego przez niesamowitego Erica Claptona.
Szczególnie warta uwagi jest wersja live The Rain, której długość to ponad 11 minut. Zaczyna się ona bardzo długim wstępem instrumentalnym, gdzie można usłyszeć wiele instrumentów, zarówno perkusyjnych jak i dętych, a również fortepian. Szczególnie na pierwszy plan wybija się bęben, który z czasem cichnie. Wokal artystki pojawia się na chwilę, po czym można usłyszeć kolejny fragment instrumentalny, tym razem z saksofonem w roli głównej. Wykonanie to różni się diametralnie od tego, które zostało zamieszczone na albumie z 2009 roku. Melody wykorzystuje swój głos również jako instrument. Odgłosy wykonywane przez nią mieszają się z instrumentami, tworząc niesamowitą melodię.
Monologi zawarte na płycie dodają całości cudownego uroku. Po tym można zauważyć, że artystka ma świetny kontakt z publicznością, a często nawet prowadzi z nią dialog. Nie są to strasznie wyszukane teksty, które sprawiają, że w chwilę zmieni się widzowi cały światopogląd. Krótkie, czasem humorystyczne, spontaniczne zdania, które padają z ust Melody, są idealnym uzupełnieniem całości. W monologu Special Spot, który pochodzi z Londynu, artystka pyta publiczności czy fortepian jest dla nich dobrze słyszalny, wchodzi w dyskusję z jednym z widzów na temat słyszanego przez niego dźwięku, a także żartuje, udając brytyjski akcent. W bardzo krótkim fragmencie przed Tchao Babe z pewnego koncertu, doświadczona wokalistka dedykuje tę piosenkę byłemu chłopakowi. Publiczność na płycie można usłyszeć nieraz, czy to przez brawa, czy przez śmiech, co sprawia, że to co słyszymy, ma inny wydźwięk niż wersja studyjna.
Melody Gardot już w albumach studyjnych pokazała swój niesamowity talent. Jej brzmienie nagrywane w wersji live jedynie to potwierdziło. Artystce od zawsze towarzyszą wspaniali muzycy i wiele instrumentów, a umiejętność zagrania z nimi podczas koncertów jest godna podziwu. Fakt bogactwa instrumentalnego nie znaczy jednak w tym wypadku przesytu. Często w kompozycjach instrumenty ustępują sobie nawzajem, wyciszają się, zmieniają intensywność, a to wszystko aby uzyskać idealny środek. Oczywiście w repertuarze wokalistki można znaleźć również utwory z mniejszą ilością instrumentów, jednak nie odbiegają one od reszty przez niesamowity i pełen mocy głos Melody.
Podobno prawdziwego artystę można poznać po tym, że na żywo brzmi lepiej niż w wersji studyjnej. Mimo wielkiego wyzwania Melody Gardot, spisała się na medal, a Live in Europe to perła wśród płyt jazzowych, która jest godna polecenia nie tylko fanom tego gatunku.

