W wywiadzie dla Cosmopolitan Mariah Carey wypowiedziała się na temat życia prywatnego oraz swojej kariery, w której nie brakowało również wpadek.
Cosmopolitan w najnowszym wydaniu magazynu przeprowadził wywiad z Mariah Carey, która znalazła się również na jego okładce. Wokalistka opowiedziała m.in. o wpadce z nagłośnieniem podczas występu na Times Square w Sylwestra w 2016 roku:
Jeśli ludzie uważają, że to najgorsza rzecz, jaka przytrafiła mi się w życiu, to, po pierwsze, nie śledzili wystarczająco dobrze mojej kariery. Po wszystkim, przez co przeszłam, kogo obchodzi, czy mój odsłuch się popsuł, odpadł, wypadł z moich uszu, bo ta głupia kiecka była zbyt luźna? Takie rzeczy się zdarzają. Moi prawdziwi fani są ze mną, a reszta się z tym pogodzi.
Mariah stwierdziła również, że ludzie nie mają pojęcia o tym, co przeszła jako dziecko, żeby w wieku 18 lat mieć podpisany kontrakt z wytwórnią oraz czego doświadczyła, pochodząc z biednej rodziny i mając rozwiedzionych rodziców. Wypowiedziała się również na temat małżeństwa z Tommym Mottolą:
Wyobraźcie sobie dziecko jako pannę młodą. To było bardzo kontrolowane, ludzie starali się, żebym była w pełni amerykańską dziewczyną. Nie byłam wolnym człowiekiem. Czułam się prawie jak więzień.
Podzieliła się również opinią na temat jej rzekomej słabości do młodszych mężczyzn:
Nie byłam z wieloma osobami w swoim życiu, jedynie pięcioma. Jestem świętoszkiem w porównaniu z większością ludzi z branży.
Mariah nie omieszkała również wspomnieć o innych osobach ze świata muzyki:
Wielu artystów mówi, że pisze, ale tego nie robią. […] Mnóstwo dziewczyn z branży po prostu pokazuje się nago przed wszystkimi.
Niedawno w sieci pojawiło się zdjęcie wskazujące na to, że Mariah współpracuje z Usherem. Nadal trwa również jej rezydencja w Las Vegas. Ostatnim wydanym przez wokalistkę albumem był Caution wydany w 2018 roku, którego jednym z ostatnich singli był utwór A No No.

