Madonna kontynuuje promocję swojego najnowszego albumu. Podczas przedostatniego koncertu postanowiła jednak odwołać kolejny koncert.
Wokalistka wydała oświadczenie, w którym oznajmiła, że nagle musi odwołać swój ostatni koncert w ramach amerykańskiej części trasy koncertowej. Madonna tłumaczy, że ostatnie dni spędziła wśród lekarzy i ultrasonografów, a lekarze oznajmili, że powinna dużo odpoczywać, bo inaczej wyrządzi sobie nieodwracalną krzywdę. Dziękuje za zrozumienie, miłość i wsparcie.
Całe oświadczenie przetłumaczone przez portal MadonnaNewEra-Pl publikujemy poniżej:
Wspinając się po drabinie, by zaśpiewać Batukę sobotniej nocy w Miami, płakałam z nieopisanego bólu spowodowanego kontuzjami. Każda piosenka była jak modlitwa o przetrwanie do następnego utworu. Wysłuchano moich modłów i udało mi się dokończyć koncert.
Uważam się za wojowniczkę, nigdy się nie wycofuję, nie uginam, nie poddaję! Jednak tym razem musiałam posłuchać własnego ciała i zrozumieć, że ból jest ostrzeżeniem.
Pragnę powiedzieć moim fanom, jak bardzo mi przykro, że musiałam odwołać finalny koncert. Ostatnie dwa dni spędziłam wśród lekarzy, skanerów, ultrasonografów i promieni Rentgena. Opukiwana i diagnozowana, w jeszcze większych łzach.
Oznajmiono mi, że jeśli zamierzam kontynuować tournee, muszę bardzo dużo odpoczywać, inaczej wyrządzę sobie nieodwracalną krzywdę. Kontuzje nigdy nie powstrzymywały mnie przed wyjściem na scenę, jednak tym razem muszę zaakceptować fakt, że to żaden wstyd być człowiekiem, to żaden wstyd wyhamować.
Dziękuję za zrozumienie, miłość i wsparcie.
To jak słowa Batuki: „To długa droga… Panie miej litość… Wszystko musi się zmienić…“ I zmieni się, bo Madame X jest waleczna! Wesołych Świąt.
Madonna
