Site icon All About Music

LOCKS – Skeletal Blues (2018), recenzja Adrianny Małolepszy

Czy odczuwaliście kiedyś ekscytację i satysfakcję połączone z odrobiną fascynacji, czy też może raczej nieodpartej ciekawości? We mnie takie uczucia obudziło jedno z moich najnowszych odkryć muzycznych. Powstały w Londynie zespół LOCKS jest jednym z takich, dzięki którym przez moją głowę przewija się myśl, że chyba odkryłam coś wyjątkowego.

To co w nich niezwykłe to ich brzmienie.  LOCKS mają już na swoim koncie kilka EP-ek. Pierwsza ukazała się już 3 lata temu. Teraz wreszcie udało im się wydać pierwszy pełnej długości album. 

Skeletal Blues to niesamowicie spójna muzycznie fuzja gatunków, których łączenie nie zdarza się codziennie. Wyeksponowany na pierwszym planie blues, duże wpływy muzyki irlandzkiej, troszkę gotyku… Połączenie niespotykane ale jakże w wypadku tego krążka udane! Już od pierwszych taktów słychać, że grupa doskonale wiedziała w jakim kierunku zmierza i jaki efekt chce osiągnąć.

Lekko hipnotyzujące, ciekawe brzmienie nie jest oczywiście jedyną zaletą zespołu. Kolejnym bardzo ważnym elementem składowym jest głos wokalistki. Jej głęboka barwa to dodatkowe spoiwo materiału. Dzięki niej staje się on jeszcze bardziej intrygujący. Zresztą idealnie wpasowuje się w to jaką muzykę prezentuje zespół.
W połączeniu z dźwiękami Irlandii i bluesem, tworzy prawdziwą magię, od której ciężko się oderwać. Wrażenie to najbardziej odczuwa się podczas słuchania takich utworów jak Skeletons czy Skin. Zwłaszcza w pierwszym z nich słychać bardzo wyraźne wpływy gotyckie.

Wspomniane już motywy irlandzkie przewijają się bardzo mocno zaznaczoną linią przez cały materiał. Nie jest to zresztą przypadkowe. Niektórzy członkowie LOCKS stamtąd właśnie pochodzą. Może dlatego wyszło to tak dobrze? Pomimo tego jednak, to czego na tym albumie najwięcej to wpływy bluesa.

Fantastyczne The Chase to idealny przykład, że oba wspomniane gatunki można łączyć uzyskując niespotykany, wspaniały efekt. Cudownie rytmiczny i chwytliwy utwór to nie tylko uczta dla ucha ale moim zdaniem również idealna prezentacja tego czym jest Skeletal Blues i czego się po nim spodziewać. Wzbudza ciekawość, przyciąga uwagę i wprowadza w obezwładniające poczucie transu.

Na krążku znajdziemy jednak również prawie czystego bluesa bez „domieszek”. A to w postaci utworu wieńczącego album. Laveau pomimo słyszalnych wyraźnie skrzypiec, które dodają kompozycji charakteru i spajają z resztą numerów to właściwie czysty blues właśnie. A wspaniale wykorzystany kontrabas tylko to podkreśla.

Debiutancka płyta zespołu LOCKS nie jest jedną z tych przepełnionych zmianami nastroju. Jest jednolita brzmieniowo ale dzięki omawianym przeze mnie połączeniom gatunków na pewno nie nudna. Intryguje swoim brzmieniem już od pierwszych dźwięków. Hipnotyzuje stylem i porywa innością.

Jeśli miałabym opisać ten album odnosząc się do jakiejś rzeczy to powiedziałabym, że jest jak chmura, z której prawie spadł deszcz. Jest ciężki i lekki zarazem. Idealny dla tych, którzy lubią usiąść samotnie w pokoju z przygaszonym światłem i rozmyślać na trudne dla człowieka tematy.

Nie jest to może coś dla każdego ale zdecydowanie jest wyjątkowe. Jeśli tego szukacie, już znaleźliście!

 

Exit mobile version