Rok 2021 zapowiada się muzycznie naprawdę dobrze. Przynajmniej na naszym, polskim podwórku. Ze świeżym materiałem zamierza powrócić choćby Brodka, czy Daria Zawiałow. Ale zanim one, w nowy rok z mocnym uderzeniem wszedł Kwiat Jabłoni ze swoim drugim albumem Mogło być nic.
Prawdopodobnie się powtarzam, lecz za każdym razem podkreślam, że polska scena przeżywa swój renesans. Od paru lat możemy śledzić ogromnie interesujące debiuty artystów, którzy znacznie odbiegają od radiowego mainstreamu. Wyróżniają się czymś w swojej muzyce, przez co jest ona ostatnimi czasy bardzo różnorodna i dosłownie każdy może znaleźć coś w swoim guście. Jednym z objawień ostatnich miesięcy jest zespół Kwiat Jabłoni. Tworzy go rodzeństwo – Kasia i Jacek Sienkiewiczowie. I jeśli to nazwisko przypomina wam innego (kultowego już) muzyka to idziecie dobrym tropem. Ich ojcem jest Kuba Sienkiewicz z Elektrycznych Gitar. Jednak młodzi artyści wolą dystansować się od znanego nazwiska, by przyciągać ludzi swoją muzyką, a nie właśnie sławnym rodzicem. Jak widać, dobra muzyka potrafi sama się obronić, bo szybko znaleźli swoje grono odbiorców, które nieustannie się powiększa. Mogą o tym świadczyć przede wszystkim wyprzedane trasy koncertowe, ogromny występ na Pol’and’Rocku i rekordowe ilości wyświetleń pod klipami.
W tym roku Kwiat Jabłoni stanął przed sporym wyzwaniem. W końcu wydali drugi album studyjny, a w kręgach muzycznych istnieje coś takiego jak syndrom drugiej płyty. O tym zjawisku jest mowa, gdy ktoś postawił sobie bardzo wysoko poprzeczkę, wypuszczając świetny debiut. Oczekiwania są wówczas bardzo wygórowane – nie tylko ze strony odbiorców, ale też wytwórni, która ma nadzieję sprzedać kolejny hit. Właśnie dlatego sam trochę się obawiałem tego, czy podołają temu zadaniu. Niemożliwe niewątpliwie należy do czołówki polskich płyt ostatnich lat i dosłownie każda piosenka jest na najwyższym poziomie. Teraz przyszła pora sprawdzianu, czy zespół ma pomysł na siebie i nie będzie serwował słuchaczom odgrzewanych kotletów.
Sprawdzian ten zdali, dosłownie i w przenośni, śpiewająco. Niemożliwe było płytą czysto folkową i w większości utworów wystarczało połączenie mandoliny i fortepianu. Mogło być nic poszło w trochę innym kierunku. Trochę bardziej popularnym, lecz nie znaczy to gorszym. To co wyłania się na czołowy plan przy pierwszym odsłuchu to znacznie bardziej rozbudowane instrumentale. Piosenki są dopieszczone i każdy dźwięk jest w nich „po coś”. Na próżno szukać tu przypadkowości. Dopięte na ostatni guzik utwory są nawet przystępniejsze dla przeciętnego słuchacza, a co za tym idzie – niektóre kawałki wręcz idealnie nadają się do radia. Już nie takiego skupiającego się tylko na alternatywie, ale największych stacji w kraju. Byle jak i Nie ma mnie zrobiłyby w nich furorę! Nawet, jeśli nie zostaną singlami, wróżę im świetlaną przyszłość w niektórych rozgłośniach.
Ale na płycie przechodzimy przez prawdziwą mnogość różnych styli. W ten świat wprowadzają nas dwa wolniejsze kawałki – Buka i Mogło być nic – które już dobrze znamy. Były to single, które już stricte zwiastowały nowy album z genialnie wyreżyserowanymi teledyskami. Kilka dni temu też zespół miał możliwość zaprezentowania ich na gali Bestsellerów Empiku. Mimo sporych ograniczeń, promocja stoi bardzo dobrze, bo wystąpili też w wielu stacjach radiowych. Wracając jednak do konstrukcji płyty, następnie mamy te najbardziej żywiołowe utwory, które niemal wzniecają ogień. Drogi proste, Byle jak i moja ukochana Kometa to odrobina tego czystego, folkowego szaleństwa i oczko puszczone w stronę fanów pierwszego albumu. Mogło być nic zamyka też już znany niektórym utwór – Idzie zima, który w spokojny sposób wyprowadza nas z tej czterdziestominutowej podróży.
To, przez co pokochałem Kwiat Jabłoni to nie tylko niesamowita energia i harmonia ich głosów, które ciekawie ze sobą współgrają. To przede wszystkim umiejętność zamykania wielkich spraw w małe słowa i przy okazji okraszenie ich żwawą muzyką. Nikt inny nie stworzył tak pogodnej piosenki o samobójstwie, jak właśnie oni. Pogodnej oczywiście w warstwie muzycznej, bo mocno kontrastowała z łapiącym za serce tekstem. Tu również dali upust swojemu talentowi do pisania. Myślę, że najlepszym przykładem będzie Przezroczysty świat, który jest pewnym uszczypliwym komentarzem, który (niestety) w punkt oddaje realia współczesnego świata i tego, jak wyglądają relacje między ludźmi. Mało kto potrafi stworzyć chwytliwy kawałek, poruszając ważne kwestie. A ta umiejętność w świecie artystycznym jest obecnie na wagę złota.
Na koniec warto jeszcze wspomnieć o tym, że krążek wyszedł w zgodzie z naturą. Zrezygnowano z plastikowej folii, a pudełko powstało z recyklingowanego papieru. Na dodatek 1% ze sprzedaży fizycznej zostanie przekazany na fundację Otwarte Klatki. Jest to dla mnie ważne dlatego, że nie tylko poruszają w swoich piosenkach ważne tematy, ale też sami świecą dobrym przykładem dla innych artystów i wytwórni. Jak widać, można wydać genialny album, a przy okazji zrobić coś dobrego.
Wiadomo, że drugi krążek jest sprawdzianem dla artysty, czy debiut „nie wyszedł przez przypadek”. Staraliśmy się jednak skupiać na swojej pracy. Nie próbowaliśmy spełnić niczyich oczekiwań. Nawet jeżeli album nie zostanie gorąco przyjęty, to mamy to poczucie z Kasią, że włożyliśmy w niego całą swoją energię. Choć oczywiście mamy nadzieję, że nowa muzyka jednak spodoba się naszym słuchaczom.
Gdybym miał opisać Mogło być nic jednym stwierdzeniem, byłby to ciepły koc w największą zimową zamieć. Brzmienia są świeże i bardzo przyjemne dla ucha. Niebanalne teksty skłaniają do rozważań, a to wszystko w lekki, folkowy sposób. Mamy trochę muzycznych eksperymentów, ale w tym szaleństwie jest metoda! Kwiat Jabłoni cały czas próbuje czegoś nowego i szuka nowych, nieodkrytych ścieżek. Nieważne, którą wybiorą – w ich wykonaniu każda będzie dobra. Sprawdzian drugiego albumu zdali celująco – zero powtarzalności, a poprzeczka poszybowała w górę. Już się boję tego, co wymyślą przy trzecim albumie! Ale zanim to, miejmy nadzieję, że będziemy mogli wysłuchać tych kawałków na żywo, bo wtedy będą miały jeszcze większą moc.

