Trasa Error Tour w końcu zawitała do Wrocławia. Na ten koncert czekałem od dawna, ponieważ jeszcze nigdy nie miałem okazji usłyszeć Natalii Nykiel na żywo. Teraz, gdy jest już po wszystkim, nie mogę się doczekać, aż wokalistka ponownie zawita do mojego miasta. Na taki koncert naprawdę warto było tyle czekać.
Moja przygoda z Natalią rozpoczęła się wraz z wydaniem przez nią singla Bądź Duży. Przyznam bez bicia, że nie za bardzo przepadam za polską muzyką. Twórczość Nykiel ma jednak w sobie to coś, co do mnie przemówiło i przykuło moją uwagę. Po wspomnianym utworze wszystko już poszło gładko. Zainteresowałem się jej przygodą z programem The Voice, nabyłem płytę Lupus Electro, śledziłem dalsze poczynania w branży muzycznej i ostatecznie wylądowałem na rewelacyjnym koncercie.
Trasa Error Tour rozpoczęła się 11 marca koncertem w Warszawie. Ponad miesiąc później wokalistka zawitała do Wrocławia. Gdy tylko Natalia weszła na scenę klubu Anima tłum dosłownie oszalał. Wszyscy krzyczeli z radości i skandowali imię artystki. Energia fanów ewidentnie się jej udzieliła. Na otwarcie piosenkarka wykonała utwór Dym, który w połączeniu z rewelacyjnym oświetleniem i efektami specjalnymi zaimponował wszystkim widzom.
Po kilku pierwszych piosenkach wokalistka zaprosiła fanów do siebie pod scenę. Na reakcję nie musiała długo czekać. Miłośnicy Natalii błyskawicznie znaleźli się przy scenie i tańczyli wraz z nią do utworów takich jak Pół Dziewczyna czy Ground Level. Nowy, jeszcze niezatytułowany utwór, który artystka prezentuje podczas trasy doczekał się bardzo miłego przyjęcia ze strony wrocławskiej widowni.
Euforia ustała przy utworze Pusto. Wszyscy jak jeden mąż okiełznali buzujące w nich emocje i skupili się na główniej gwieździe tego wieczoru, Natalii. Osobiście byłem pod ogromnym wrażeniem tego w jaki sposób piosenkarka wykonała ten kawałek. Zarówno w jej głosie, posturze jak i mimice dało się zobaczyć, ile ta piosenka dla niej znaczy. W kwestii wokalnej Nykiel spisała się na medal i brzmiała perfekcyjnie.
Imprezowy nastrój powrócił wraz z piosenką Papaoutai. To, co się działo z tłumem i samą wokalistką jest nie do opisania. Wszyscy tańczyli, głośno śpiewali, a przede wszystkim rewelacyjnie się bawili. W pewnym momencie miałem wrażenie, że dziewczyna zaraz zeskoczy ze sceny i zacznie tańczyć wraz z nami. Ta niezwykła więź między artystą a fanami to element, który zasługuje na wielką pochwałę.
Utworem, na który czekali wszyscy, był singiel Bądź Duży. Artystka na wstępie zażartowała, że ona i zespół nie są go w stanie wykonać sami, więc prosi nas o pomoc. Wydaje mi się, że nawet Natalia nie spodziewała się takiego odzewu. Na palcach jednej ręki mógłbym policzyć ludzi na sali, którzy nie znali tekstu i głośno nie śpiewali go wraz z resztą. Nie zabrakło również momentów, w których piosenkarka kierowała mikrofon w naszą stronę. Wtedy cała sala rozbrzmiała różnymi głosami, a na twarzy wokalistki pojawiał się uśmiech od ucha do ucha.
Po ogromnych oklaskach Natalia nie mogła tak po prostu opuścić scenę. Na bis ponownie zaprezentowała tajemniczy nowy utwór oraz singiel Ekrany. Wszyscy wiedzieli, że koncert zbliża się już do końca, jednak pomimo zmęczenia ani wokalistka, ani nikt z zespołu, nie odpuszczał nawet na moment. Wszyscy zachowywali się tak, jakby cały koncert dopiero się rozpoczął i dawali z siebie 200%. Po jego zakończeniu piosenkarka wykonała kolejny miły gest w stronę swoich fanów. W niewielkim pomieszczeniu każdy, kto miał taką ochotę, mógł zrobić sobie zdjęcie z Natalią i otrzymać od niej autograf. Dziewczyna witała każdego kolejnego fana w ciepły sposób i ze szczerym uśmiechem na twarzy.
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że był to jeden z najlepszych koncertów w jakim brałem udział. Wszystko było po prostu perfekcyjne, zaczynając od wokali Natalii, a kończą na scenografii i oświetleniu. Moim zdaniem wokalistka ma przed sobą ogromną karierę. Widać, że wszystko to robi z głębi serca i cieszy się każdym momentem spędzonym na scenie wraz ze swoimi fanami. Jestem pewien, że jej druga płyta będzie jeszcze lepsza od pierwszej, a ten koncert był pierwszym z całej masy jej koncertów, w których wezmę udział.
SETLISTA:
- Intro
- Dym
- Wilk
- Rzeźba
- Pół Dziewczyna
- Ground Level
- Nowy Numer
- Laura (cover Bat For Lashes)
- Zagadka Pawiego Wzoru
- Pusto
- Papaoutai (cover Stromae)
- Nie On
- Ekrany
- Wilk Remix
- Sick Dance
- Bądź Duży
- Nowy Numer (BIS)
- Ekrany (BIS)

