Site icon All About Music

Koncert na najwyższym poziomie – zespół Fisz Emade Tworzywo wystąpił w łódzkiej Wytwórni. Relacja Karoliny Babik

W ramach trasy koncertowej promującej najnowszy album – Radar – grupa Fisz Emade Tworzywo 17 marca wystąpiła w Łodzi. Choć bracia Waglewscy na rynku muzycznym są już od wielu lat, z każdym kolejnym materiałem udowadniają, że mają nam jeszcze wiele do zaoferowania.

Koncert w łódzkiej Wytwórni wyraźnie nastawiony był na promocję albumu Radar, co już na wstępie podkreślił Fisz. Set-lista skupiła się na najnowszych kompozycjach zespołu, jednak nie zabrakło również kilku popularnych pozycji z poprzednich albumów.

Występ rozpoczęła piosenka Wolne Dni, z nieco „galaktycznym” brzmieniem klawiszy, co świetnie wpasowało się w charakter utworu, w którym to Fisz śpiewa: „Wśród czarnych chmur / Galaktyk i chmur / Cierpimy na / Braki snu”. Przy utworze Sweter ciężko było z kolei ustać w miejscu! Prosty motyw gitarowy, na którym opiera się cały numer, zdecydowanie zrobił tu swoją robotę, dając niezwykle przyjazną dla ucha bazę pod pozostałe elementy kompozycji.

Zaspokojeni zostali także fani basu. W utworze Morskie Lwy zdecydowanie to właśnie bas kontrolował warstwę instrumentalną. Z kolei w Dwóch Ogniach, stery ponownie przejął znakomity gitarzysta – Michał Sobolewski, który momentalnie potrafi oczarować słuchacza dźwiękami gitary.

Jak już wspomniałam, pojawiły się też piosenki znane fanom z poprzednich albumów zespołu. Telefon, Biegnij dalej sam, Parasol oraz Pył zostały przyjęte z dużym entuzjazmem przez słuchaczy zebranych w klubie. Osobiście zabrakło mi kompozycji Ślad, którą uważam za jeden z najlepszych numerów Fisz Emade Tworzywo.

Aranżacjom utworów nie brakowało niczego. Panowie nie zagrali ot tak po prostu, to co mieli zagrać. Stworzyli znakomity klimat, który wyraźnie udzielił się publiczności, z zafascynowaniem wsłuchującej się w płynące ze sceny dźwięki.

Wokal Fisza, niezmiennie, również zasługuje na słowo pochwały. Jak dobrze, że pomimo swojej wieloletniej przygody z hip–hopem, otworzył się na więcej i aktualnie skupia na sobie uwagę słuchaczy śpiewając, w charakterystyczny dla siebie sposób!

Wszystkim spragnionym dawki naprawdę dobrej, dopracowanej muzyki na żywo, szczerze mogę polecić koncert grupy braci Waglewskich. Znakomici instrumentaliści i wokal, świetne aranżacje, doskonałe teksty. Czego chcieć więcej?

Exit mobile version