
Po tym jak usunięto ostatnie notowanie Listy Przebojów Trójki, z pracy postanowił zrezygnować prowadzący Marek Niedźwiecki. Jego odejście postanowił skomentować polityk PiSu.
Marek Niedźwiecki był jedną z ostatnich twarzy radiowej Trójki czyli dziennikarzy od lat kojarzonych z tą stacją. Po tym jak postanowiono anulować notowanie, z powodu rzekomych manipulacji przy głosowaniu, a także tego że piosenki nie było na liście, dziennikarz postanowił rozstać się z radiem. Chwilę później na Twitterze postanowił go zaatakować Janusz Kowalski czyli wiceminister w Ministerstwie Aktywów Państwowych, który przytoczył jego rzekomą współpracę z organami SB.
Jego wypowiedzi poniżej:
Okazuje się również, że zawieszony został inny dziennikarz Bartosz Gil. Nie zgodził się on bowiem na podpisanie oświadczenie, że ostanie notowanie Listy Przebojów Trójki zostało zmanipulowane. Informację tę potwierdzają między innymi żona dziennikarza, a także Piotr Stelmach i Agnieszka Szydłowska.
Dziś w swojej audycji z pracy w radiu zrezygnowali także Marcin Kydryński i Hirek Wrona. Ten pierwszy podczas swojej audycji pożegnał się ze słuchaczami mówiąc:
Radio, które miałem zaszczyt i szczęście współtworzyć przez całe pokolenie, od dnia przełomu roku 1989, w ostatnich latach zmieniło swoją twarz. Dziś już jej nie poznaję. I nie jest to znajomość, którą chciałbym kontynuować.
W Trójce zostaje wciąż kilka bliskich mi osób. Prosiłbym, by ich nie osądzać, bo każdy z nas jest w innej życiowej sytuacji. Dla mnie decyzja o odejściu – choć w świetle wydarzeń ostatnich miesięcy oczywista – jest trudna. Dla nich może być niemożliwa.
Gandhi pocieszyłby nas: „patrząc na historię świata widzimy, iż tyrani, jakkolwiek okrutni i bezmyślni, zawsze w końcu upadają. Zawsze”.
Dodam od siebie, że warto im w upadku pomóc. Zaczynając od niezgody na ich szaleństwo.
I nie zaszkodzi pamiętać: w Portugalii Rewolucja Goździków, która obaliła dyktatora, też zaczęła się od włączonej w radiu piosenki Paola de Carvalho.
Z Trójki postanowili odejść także Piotr Metz, Wojtek Mazolewski czy Agnieszka Szydłowska.
Najnormalniej w świecie uznałem, że nie mogę akceptować i takiego sposobu zarządzania ludźmi, i sposobu traktowania ludzi, tak jak Marka Niedźwieckiego ostatnio – powiedział Metz.
