Pistolet na wodę, Edgar Allan Poe i jednorożec, czyli dzieje się w eurowizyjnym świecie. Kolejne trzy tajemnice tegorocznego konkursu zostały odkryte.
Szwajcaria
Po serii awansów do finału Szwajcaria konsekwentnie stawia na wybór wewnętrzy, jak również kolejny raz stawia na wokal męski. Tym razem będzie to Remo Forrer, zwycięzca ostatniej edycji lokalnego The Voice, która miała miejsce w 2020 roku. Jednym z autorów jego eurowizyjnego singla Watergun jest Mikołaj Trybulec, znany także jako Tribbs. Producent współtworzył utwory na Eurowizję dla Czech, Austrii czy Hiszpanii, a w tym roku jest także współautorem Solo w wykonaniu Blanki.
Austria
Po potencjalnym, radiowym hicie zmasakrowanym na żywo austriacki nadawca poszedł w bardziej enigmatyczną stronę, pozostając przy wyborze wewnętrznym. Tym razem telewizja ORF wybrała duet Teya & Salena, które wykonają w Liverpoolu Who the Hell Is Edgar?. Utwór przywołujących sylwetkę Edgara Allana Poe, amerykańskiego pisarz z XIX wieku jest satyrą na obecny kształt rynku muzycznego – zjawiska ghostwritingu czy też wysokości wypłat artystów pochodzących z serwisów streamingowych.
Izrael
Noa Kirel była pierwszą, oficjalnie ogłoszoną uczestniczką Eurowizji 2023. Jednak na premierę piosenki izraelskiej supergwiazdy musieliśmy trochę poczekać. W końcu 8 marca poznaliśmy brzmienie utworu Unicorn, do którego teledysk był kręcony w Polsce pod okiem Warsaw Witches Association. Jak też wiadomo tegoroczny budżet Izraela na Eurowizję wynosi 900 tysięcy euro.

