Niepokojące wiadomości spływają do nas zza oceanu. Amerykańska raperka Cardi B pobiła… dwie barmanki.
W życiu Cardi B wiele się ostatnio dzieje. Urodziła pierwsze dziecko, a w mediach dużo mówiło się o jej konflikcie z Nicki Minaj. W ubiegłym tygodniu natomiast razem z Maroon 5 zdobyła swój trzeci numer jeden w Stanach Zjednoczonych. I choć wolelibyśmy pisać cały czas o jej dokonaniach muzycznych, spływają do nas przykre informacje.
Cardi B oddała się dziś w ręce policji na posterunku Flushing w Queens. Nie została aresztowana, ale zobowiązana została do stawienia się na rozprawę w związku z wydarzeniami jakimi doszło 29 października w jednym z klubów. Wg doniesień prasy, raperka zaatakowała dwie barmanki, siostry Jade i Baddie Gi. Ta pierwsza podejrzewała jedną z nich o to, że przespała się z jej mężem Offsetem, który tego wieczoru tam występował. Cardi B jak i jej ekipa mieli w nie rzucać butelkami i krzesłami. Kobiety zostały ranne, ale nie było trzeba wzywać pogotowia. Kobiety mają świadków zdarzenia oraz nagrania z kamer w lokalu.

