Site icon All About Music

Katie Melua – In Winter (2016), recenzja Karoliny Mrowiec

14 Pażdziernika Katie Melua wydała najnowszą płytę. Nie jest to jednak kolejny przebojowy krążek z gatunku bluesu i folkowego popu, jakimi raczyła nas do tej pory wokalistka o aksamitnym głosie. Na In Winter znajdujemy dziesięć spokojnych i refleksyjnych kompozycji stworzonych we współpracy z żeńskim chórem z Gori. Zapowiada się naprawdę wyjątkowo.

In Winter jak sama nazwa wskazuje to zimowa podróż pełna zadumy i celebracji. Nie tylko w czas śnieżnych miesięcy białej zamieci i przejmującego zimna, ale świąt Bożego Narodzenia, ku którym ukłon uczyniła Melua komponując najnowsze utwory. Piosenki na albumie to bowiem nie tylko świeże propozycje artystki, lecz również wykorzystanie tradycyjnych pieśni- zaadaptowanie ukraińskiej kolędy Shchedryk (The Little Shadow), popularnej jako anglojęzyczna Carol of the Bells czy fragmentu Całonocnego czuwania Rachmaninowa.

https://www.youtube.com/watch?v=6EUVWdG-kTQ

Piosenki Katie to w głównej mierze gitara akustyczna, melodie której pokolorowane zostały dobrze znanym głosem. Dopełnieniem stają się dźwięki stworzone dzięki użyciu klawiszy i perkusji oraz najoryginalniejszy chór, wyróżniający styl płyty. Katie Melua wróciła do Gruzji aby zaprojektować subtelną i uduchowioną płytę, dzięki której słuchacze mogą osobiście celebrować święty czas. Piękna propozycja na pierwsze dni chrześcijańskich świąt narodzenia Pana.

Na wyróżnienie zasługują autorskie piosenki: Perfect World, A Time to Buy, Dreams on Fire. Po pierwsze zwróciłam uwagę na teksty, które poruszyły moje serce. Dosłowne i dosadnie piękne. Dreams On Fire wybrzmiewa w polskim radiu już od początku tego miesiąca, wzbudzając apetyt na cały album. To reprezentująca krążek gitarowa kompozycja z brzmieniem głosów Gori Women’s Choir w tle refrenu traktująca o naszych marzeniach i przekonaniach oraz bronieniu ich.

Następnie na krążku znajdziemy spokojne Plane Song i Holy Night. Rozpoczynająca się pogwizdywaniem zapadająca w pamięć i pełna wielogłosowego murmurando. Obie propozycje skupiające uwagę na warstwie lirycznej.

https://www.youtube.com/watch?v=adwxY_Q9R-c

 

Katie Melua jest jedną z tych wokalistek, na której świąteczną i zimową odsłonę- w również komercyjnej wersji znaczenia tego słowa- mogłabym czekać z niecierpliwością, prawdopodobnie jedynie poza artystami takimi jak Jamie Cullum bądź Norah Jones (Michael Buble i Tori Amos zdążyli już spełnić moje marzenia). Płyty o tej tematyce co roku wyrastają na sklepowych półkach jak grzyby po deszczu, gwarantując dobre wyniki sprzedaży i odtwarzanie w stacjach radiowych przez określony sezon. Jednak tylko niektórym udaje się uchronić je przed zapomnieniem w kolejnych latach, zanim na tych samych półkach nie pojawią się wydawnictwa innych autorów. In Winter aspiruje jednak do miana krążków, które będą wybrzmiewać nie tylko przez jeden rok.

Trudno było mi zrecenzować tą płytę pośrodku złotej polskiej jesieni. Mimo, że nie czuję jeszcze w pełni świątecznej atmosfery, najnowsze wydawnictwo piosenkarki pozwoliło mi przenieść się na chwilę myślami w klimat okołobożonarodzeniowy. Z chęcią wybrałabym się na świąteczne zakupy, za głosem pierwszych wersów A Time to Buy, nie odmówiłabym sobie również odtworzenia płyty Katie w tle podczas ozdabiania choinki. Ponieważ płyta jest już dostępna do kupienia w salonach muzycznych, może okazać się trafionym prezentem pod świąteczne drzewko właśnie. Może skuszeni tak wczesną datą jego wydania, odważycie się zakupić płytę z wyprzedzeniem, z myślą o zbliżającej się wigilii? Odsłuchując In Winter raz po razie, wydaje mi się, że ten moment nastanie tuż tuż. A za nami dopiero połowa października…

 

Exit mobile version