Kiedy myślałeś, że w tym roku już nie może być lepiej i nagle wchodzą oni – cali na biało. Jeśli poczuliście niedosyt po ich pierwszym albumie, to na tym dostaniecie wszystko to i dużo, dużo więcej.
Maciek i Paweł już od lat prężnie działają i udowadniają, że nie ma lepszego połączenia, niż brat z bratem. W rozmowie z Karolem Paciorkiem w programie Imponderabilia nazwali gatunek muzyki, w którym tworzą, „bambinizmem” i zdecydowanie Vito Bambino może być dumny z kolejnych twórców idących jego śladem. Jednak od początku: ponoć swoją drogę związaną z muzyką zaczynali już w dzieciństwie, ale szerszemu gronu odbiorców dali się dopiero poznać z projektem Suumoo, z którym mieli okazję zagrać m.in. na Openerze. Niestety wszystko co dobre się kiedyś kończy, jednak ponoć każdy koniec jest początkiem czegoś następnego, a przynajmniej taką nadzieję mieli fani Kacperczyków, choć na ich solowy debiutancką płytę musieli sobie trochę poczekać. Sztuki Piękne pojawiły się w styczniu 2020 roku, jednak jak sami muzycy wspominają, nie czuli, że ten album to wszystko na co ich stać. Od ich debiutu minęło mniej niż 2 lata i oto jest ich drugi krążek, który spełnia wszystko to, co mogło zabraknąć wcześniej.
Kryzys Wieku Wczesnego skradł moje serce już od momentu, jak usłyszałam ten tytuł, a później było tylko lepiej. Podchodziłam jednak do całości, z wypracowanym przez doświadczenie Sztuk Pięknych, ograniczonym zaufaniem. Poprzedni album był zadowalający, ale obserwując ich działalność na przestrzeni lat, spodziewałam się więcej i miałam rację. Ich drugi album okazał się być strzałem w dziesiątkę i po przesłuchaniu go, nikt nie może mieć wątpliwości, że bracia Kacperczyk są objawieniem ostatnich lat. Od tytułowego utworu, poprzez doskonałe collaby z m.in. Julią Wieniawą, Julią Prośnik, Hodakiem, po głębokie i trafne przemyślenia w Znudziło mi się i Długi artyści pokazują, że przez te prawie dwa lata dojrzeli i w pewny sposób są głosem swojego pokolenia.
Jednak mówiąc o Kacperczykach, jako głosie pokolenia, nie mam na myśli wizji buntowniczych politycznych, którą stara się przypisać Macie, ale o młodych ludziach, którzy w niezwykle trafny sposób ukazują realia życia młodych ludzi w dzisiejszych czasach. Pomimo tego, że teksty dość mocno są autobiograficzne, to jestem przekonana, że wiele osób znajdzie w nich swoje odbicie i przemyślenia chłopaków pokryją się z rozważaniami oraz problemami wielu młodych osób.
Sama utożsamiam się z wieloma tymi przemyśleniami, a szczególnie poczułam więź z tym albumem przez utwór Artysta z ASP, którego niezwykłą trafność i wręcz czasami bolesną realność może potwierdzić każda osoba mająca do czynienia bliżej lub dalej z tym środowiskiem. Piosenka ta zarówno tekstem, jak i muzyką, trafiła w moje serce i nie jestem w stanie się oderwać od niej.
Przez cały Kryzys Wieku Wczesnego chłopaki idealnie balansują pomiędzy poważnymi rozważaniami nad wypaleniem, depresją, relacjami międzyludzkimi, a piosenkami, które są łatwiejsze w odbiorze i niosą ze sobą przyjemne wspomnienia wakacji. Balans pomiędzy tymi dwoma stylistykami jest również zachowany w samych tekstach poszczególnych piosenek i choć nigdy nie myślałam, że w smutnej piosence o miłości i wypaleniu życiowym usłyszę nawiązanie do legendarnego nagrania “Styrta się pali”, to jakimś cudem w Znudziło mi się to całkowicie ma sens i nie gryzie się z powagą pozostałych wersów. Jest to w jakiś sposób doskonałe przedstawienie pokolenia gen z i świata kreowanego przez nas, który jednocześnie opiera się na śmiesznych filmikach w Internecie, a jednocześnie zmaga się z wieloma problemami wewnętrznymi i walką o lepszą przyszłość dla każdego z nas.
Można by wymieniać zalety jeszcze wielu utworów, które pojawiły się na tej płycie, szczególnie, że sama czuję wielkie przywiązanie do Długów i pozostałych utworów, a każda piosenka zasługuje na tak samo wielką uwagę. Jednak nie da się tego wszystkiego opisać słowami. Nadszedł czas braci Kacperczyk, a jako osobie, która śledzi ich poczynania przez tyle lat, nie pozostaje mi nic więcej, tylko cieszyć się, że w końcu szersza publiczność ma szansę docenić ich talent, który mam nadzieję, że będzie się jeszcze rozwijał i to przez może więcej, niż jeszcze cztery płyty.

