Site icon All About Music

Jorja Smith – Be Right Back (2021), recenzja Weroniki Oszajcy

Minęły już trzy lata, odkąd brytyjska piosenkarka i autorka tekstów Jorja Smith wydała swój debiutancki album Lost and Found. Dwukrotna laureatka nagrody Brit Award zyskała uznanie za świetne kompozycje utrzymane w electro-soul’owym stylu, pomieszanym z RnB oraz hipnotyzującym wokalem. Artystka postanowiła umilić słuchaczom czas oczekiwania na swój drugi longplay, racząc nas EP-ką, złożoną z ośmiu utworów.

Opowiadając o projekcie Be Right Back, Jorja Smith stwierdziła, że muzyka zaserwowana fanom w ramach EP-ki to kawałki, które nie wpasowałyby się w brzmienie drugiego albumu studyjnego i nigdy by na niego nie trafiły – w związku z tym artystka zdecydowała się, by jej fani mogli usłyszeć je już teraz. Mimo tego, warto poświęcić chwilę na przesłuchanie tego krótkiego wydawnictwa, bowiem znajdują się na nim brzmieniowe perełki!

Brzmienie wydawnictwa cechuje się minimalistyczną prostotą, pozwalającą skupić się na przemyślanych słowach płynących z ust wokalistki oraz na dźwiękach kompozycji instrumentalnych. Pełna bluesowej swobody, subtelnej delikatności muzyka napełnia odbiorcę relaksującą energią. Jorja umiejętnie eksperymentuje wokalnie, wkomponowując swój nastrojowy, pełen emocji głos w instrumentalne kompozycje. W połączeniu tworzą one urzekającą całość. Wydawnictwo rozpoczyna utwór Addicted, będący głównym singlem promującym. Intrygująco wprowadzający w klimat EP-ki kawałek natychmiast przykuwa uwagę odbiorcy, a rytm basu i perkusji w połączeniu z kojącym głosem Smith zachwyci niejednego melomana. Pośród rytmicznego brzmienia bębnów, gitary oraz instrumentów, prym wiedzie wokal, który uspokaja się i koi, aby zaraz wybrzmieć dźwięczniej, dynamiczniej – jest wszechogarniający.

Uwagę słuchacza zwraca idealne na zbliżające się lato Bussdown, w którym oprócz Jorji Smith możemy usłyszeć samozwańczą ,,Królową Południa” – raperkę Shaybo, pomagającą połączyć charakterystyczne, harmonijne brzmienie Smith z rytmem utrzymanym bardziej w klimacie reggae. Nieco elektroniczne Gone łączy chwytający za serce tekst oscylujący wokół wersu ,,Tell me how to keep my world moving on without you” z wpadającym w ucho, melodyjnym brzmieniem klawiszy. Kolejne propozycje takie jak akustyczne Time, jazzowe Burn lub nostalgiczne Home, pozwalają słuchaczowi wyciszyć się i docenić naładowane emocjami słowa płynące z ust wokalistki. Dzieło zostaje przywrócone do życia wraz z kawałkiem Digging, w którym możemy usłyszeć zdecydowane “Get out of my head!” wypowiadane we wpadającym w ucho rytmie gitary. W zamykającym wydawnictwo Weekend, Jorja odchodzi nieco od dominującego przez ostatnie kawałki soul’u, decydując się na minimalistyczną, nieco orzeźwiającą formę.

Słuchając Be Right Back, ciężko nie przyznać brytyjskiej wokalistce racji – myślę, że wszystkie kawałki zawarte na wydawnictwie są przyjemne dla ucha, stanowią spójną, nieco powtarzalną propozycję, której mimo niezaprzeczalnej przyjemności z odbioru, jednak czegoś brakuje. Część kawałków brzmi świetnie, niektóre przypominają nieco demo lub niedokończony projekt. Tymczasem, z niecierpliwością czekam na kolejny album studyjny artystki. Obserwując jej liryczny oraz wokalny rozwój myślę, że możemy spodziewać się licznych eksperymentów oraz bogatych melodii, serwujących Rythm and Beat na najwyższym poziomie. Nie mogę się doczekać!

Exit mobile version