Długo wyczekiwany album The Age of Pleasure Janelle Monáe, wzbudził swoją okładką uwagę mediów. Za sprawą promocji tej płyty, na nowo została poruszona konwersacja o podwójnych standardach w show-biznesie.
Janelle Monáe jest w trakcie promowania nowego albumu. Podczas rozmowy w The Breakfast Club, poruszono kwestię praw społeczności LGBTQ+, tożsamości Janelle, jako osoby niebinarnej, a zwłaszcza kontrowersję wokół okładki ich najnowszego albumu.
Próbowali mnie zdyskredytować, inne kobiety też, za to, że pokazałyśmy trochę ciała. Chciałam pełną autonomię nosząc garnitur przez 10 lat, a i tak mówili, że wyglądam jak facet. I nie pokazałam swoich cycków. Czy ktokolwiek mówił D’Angelo aby schował swoje cycki, kiedy zaprezentował utwór Untitled? Czy prosiliśmy oto Ricka Rossa?
Dla Janelle Monáe autonomia jest podstawą zdrowego samorozwoju, a zwłaszcza dla artysty. Ich wizerunek nie tylko ciągle znajduje się pod lupą w mediach, ale także jest on często wykorzystywany przeciwko innym.
„Próbowali wykorzystać nasz wizerunek do{…}, krytykowania innych kobiet, które wyrażały siebie i pokazywały swoją skórę.
Nowy etap muzyczny Janelle Monáe jest wyzwoleniem oraz celebracją ich autonomii, jako jednostki. Pozbawiony podwójnych standardów, tak aby czerpać przyjemność z życia i muzyki bez żalu.
