Site icon All About Music

„Ja tę szansę dostałem i zrobiłem wszystko, żeby jej nie zmarnować”. Wywiad z Mateuszem Golickim

Mateusz Golicki to jeden z tych uczestników The Voice Kids, który został zapamiętany na dłużej. Niedawno premierę miał jego najnowszy singiel o którym mogliśmy z nim porozmawiać.

Łukasz Jaćkiewicz: Publiczność po raz pierwszy mogła Cię zobaczyć w programie Hit Hit Hurra, potem realizowałeś się w The Voice Kids. Jak doświadczenia tam zdobyte wpłynęły na Ciebie i jak zmieniły Twoje życie?

Mateusz Golicki: Moja przygoda ze śpiewaniem „na poważnie” rozpoczęła się od udziału w programie Hit Hit Hurra. Tak naprawdę po programie zacząłem traktować muzykę jako pasję, którą równoważył jeszcze sport. Przez dwa lata „przerwy od telewizji” miałem ogromny dylemat, w którym kierunku pójść. Dopiero program „The Voice Kids” utwierdził mnie w przekonaniu, że muzyka jest tym, co chcę robić w przyszłości. Doświadczenie zdobyte podczas obu programów mocno wpłynęło na mój rozwój i świadomość tego, co robię.

Ł.J.: W tym drugim programie wybrałeś drużynę Tomsona i Barona. Jak Ci się z nimi pracowało?

Mateusz Golicki: Praca z Tomsonem i Baronem to czysta przyjemność. Mimo, że nie mieliśmy dużo czasu na naukę nowych rzeczy, starałem się wyciągnąć jak najwięcej informacji od moich trenerów. To jest naprawdę bardzo kształcące współpracować z kimś, kto jest już tyle lat na rynku muzycznym.

Ł.J.: Czy ta znajomość przetrwała? Wciąż Cię wspierają i pomagają?

Mateusz Golicki: Myślę, że znajomość przetrwała. Jeżeli chodzi o wsparcie, to mocno kibicujemy sobie nawzajem. Jak się widujemy to często rozmawiamy o swoich poczynaniach i o planach na przyszłość.

Ł.J.: Za Tobą premiera Twojego debiutanckiego singla. Co Ty, jako młody wokalista, chcesz wnieść do polskiej muzyki i czym chcesz się wyróżnić spomiędzy tylu uzdolnionych nastolatków?

Mateusz Golicki: Uważam, że jestem przykładem osoby, która wcale nie musi wygrać żadnego programu, tylko wykorzystuje szansę, którą jej dano. Ja tę szansę dostałem i zrobiłem wszystko, żeby jej nie zmarnować i mam nadzieję, że mi się udało. Natomiast jeśli chodzi o sposób na wyróżnianie się spośród tłumu mega uzdolnionych nastolatków, to na pewno wyróżniam się tym, że tańczę. W Polsce wciąż jest niewielu tańczących wokalistów.

Ł.J.: „Twój” to nowoczesny popowy utwór utrzymany w młodzieżowym stylu, którego teledysk nagrywaliście w industrialnych przestrzeniach. Jak po raz pierwszy pracowało Ci się na planie? Czy to jest to co chcesz robić w życiu?

Mateusz Golicki: Atmosfera na planie była wspaniała. Dzień był bardzo intensywny i pracowity. Ja sam też wymagałem od siebie dyscypliny i skupienia, bo chciałem, żeby efekt był taki jak zaplanowałem. Razem z tancerzami przygotowywaliśmy się przez około miesiąc, żeby wszystko było dopracowane. Ta praca była dla mnie bardzo przyjemna, mimo że na planie spędziliśmy prawie 12 godzin. Do tego miałem przyjemność pracować z jedną z najlepszych ekip realizacyjnych, więc w tym teamie wszystko szło bardzo sprawnie.

Ł.J.: O czym opowiada utwór, co chciałbyś nim ukazać?

Mateusz Golicki: Utwór opowiada o chłopaku, który był zakochany w dziewczynie. Mimo, że emocjonalnie byli bardzo blisko, ona nie odwzajemniała jego uczuć. Myślę, że utwór jest bardzo uniwersalny i każdy odnajdzie w nim część siebie, ponieważ chyba każdy kiedyś przeżywał nastoletnią miłość. Nie będę ukrywał, że jest to moja historia z życia ;)

Ł.J.: Premiera singla to jednak początek. Jakie masz teraz plany na przyszłe tygodnie i miesiące?

Mateusz Golicki: Tak, premiera singla to początek moich planów. Na razie jednak nie będę zdradzał nic więcej… CZEKAJCIE!

Exit mobile version