Site icon All About Music

„Idę tam, gdzie idę. Autobiografia.” (2015) – Kazik Staszewski, Rafał Księżyk. Recenzja Katarzyny Turowicz.

Kazik to twarz i głos – twarz najczęściej kojarzona z grupą Kult i głos pokolenia. Choć dziś chyba raczej powinnam napisać pokoleń, bo o ponad tymczasowości i uniwersalności jego tekstów nie trzeba chyba zapewniać nikogo. Ta sama twarz patrzyła na mnie przez wiele szklanych witryn księgarń. Nie trzeba było długo czekać, bym sięgnęła w końcu po książkę, na okładce której właśnie ta twarz widniała.


Mowa o kolejnym wywiadzie-rzece, który ukazał się pod koniec minionego roku. Idę tam, gdzie idę. Autobiografia. to rozmowa z Kazikiem przeprowadzona przez Rafała Księżyka, który jest również współautorem dobrze sprzedających się autobiografii takich muzyków jak jazzman Tomasz Stańko, rockman Tymon Tymański czy Robert Brylewski. Po ukazaniu się książki Kult. Biała Księga, czyli wszystko o wszystkich piosenkach Wiesława Weissa wielu sądziło, że o Kaziku i jego zespole wiadomo już wszystko albo przynajmniej większość i niewiele nowego da się wyłuskać. Idę tam, gdzie idę. Autobiografia. wychodzi tym dywagacjom naprzeciw, zadaje im kłam, a sam artysta udowadnia, jak wiele my – słuchacze o nim nie wiemy, i jak dużo ma nam o sobie do powiedzenia.

Warszawiak od urodzenia, uczestnik licznych projektów muzycznych takich jak Kult, Kazik na Żywo, Yugoton, El Dupa, jak również kreator swej twórczości solowej. Wspomina swoje dzieciństwo bez ojca, traumy z przedszkola, które do dziś rzutują na jego życie, jak choćby prozaiczny wstręt do ryb, żołnierzyki sprowadzane przez jego mamę, wyjazdy do Londynu i ulubiony brytyjski muzyczny sklep. Podkreśla oddziaływanie na niego historii, z jego punktu widzenia „zaprzeszłej”, jak Powstanie Warszawskie (1944r.), które pozostawiło ślad w warszawskiej przestrzeni, w której dorastał, czy wydarzenia II wojny światowej w dużym stopniu determinujące pamięć i sposób postrzegania świata starszych członków jego rodziny, np. babci. Pamięcią wraca do czasów podstawówki, później do liceum im. Reja, a wreszcie do ciągnących się latami studiów w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, które ostatecznie rzucił na rzecz muzyki.

Podobnie jak w swoich tekstach, tak też w autobiografii Kazik jest na wskroś szczery, nie stara się wybielać swego wizerunku ani obrazu epoki, w której dorastał, stawiał pierwsze kroki na scenie. Skutecznie unika autocenzury – w tekście często pojawiają się licznie wulgaryzmy i kolokwializmy. Kazikowi nie brakuje też oporów przy ujawnianiu kulisów muzycznego półświatka i nierzadko związanymi z nim różnego rodzaju używkami. Bez skrupułów opisuje raczkujący na początku lat 80. XX w., ale już kąsający muzyczny biznes w Polsce, czego przykładem jest brak praw autorskich Kazika do trzech pierwszych utworów Kultu.

O ile treść książki nie wymaga żadnych dopowiedzeń czy „dośpiewań”, ani ze strony rozmówcy, ani dziennikarza, o tyle sposób jej wydania pozostawia wiele do życzenia. W tekście dość licznie pojawiają się literówki, błędy interpunkcyjne oraz inne uchybienia i niedopatrzenia edytorskie. Treść rozmowy układa się w porządku chronologicznym i została podzielona na 28 rozdziałów. Każdy z nich przedziela wstawka z czarno-białymi zdjęciami . Na końcu umieszczone jest kalendarium zawierające najważniejsze daty z życia prywatnego i artystycznego muzyka. Wydawnictwo zostało również wyposażone w indeks osób.

Na początku rozmowy Kazik mówi: Oczywiście nie jestem taki głupi, żeby o wszystkim gadać. Nie bez kozery książka o Kulcie nazywała się „Biała księga”, na „Czarną księgę” przyjdzie czas później. Może to będzie „Czarna księga”? Zawsze sobie mówiłem, że pewne historie pozwolę opublikować dopiero po mojej śmierci, ale niekoniecznie muszę się tego trzymać. Myślę, że w tych słowach znajduje się najlepszy i najbardziej treściwy opis tej książki. Czytelnik niewgłębiony w losy Kultu i nieznający wielu faktów z życia Kazika uzna, że ta autobiografia bezwzględnie zasługuje na miano „czarnej opowieści” o nim, wywleka na wierzch opinii publicznej najgorsze historie. Natomiast dla fana będzie fascynującą lekturą przybliżającą postać i świat Kazika widziany z jego własnej perspektywy.

Exit mobile version