Po długiej przerwie w karierze związanej z kłopotami osobistymi i wydaniu piątej płyty Blackout, Britney Spears wydała krążek Circus, który sprzedał się lepiej od poprzedniego (w pierwszym tygodniu sprzedaż była niemal 2 razy wyższa). To umocniło jej wielki powrót, a jak wiemy na przykładzie innych artystów nie zawsze jest to łatwe. Single były w większości udane, jednak gdybym to ja była odpowiedzialna za rozwój jej kariery, światło dzienne ujrzałyby trzy inne perełki.
Out from Under
Po Womanizer wydałabym Radar (który i tak pojawił się na poprzedniej płycie, a teraz był utworem bonusowym). Singlem numer 3 byłaby przepiękna ballada Out from Under, która opowiada o wyrwaniu się z nieszczęśliwego związku. Oryginalnie była śpiewana przez Joannę Pacitti, jednak wersja megagwiazdy jest lżejsza i słodsza. Bez wątpienia jest też najlepszą piosenką na płycie. Zapewne dlatego pojawiła się na 19. pozycji Billboardu, co jest sporym sukcesem, ponieważ nie została wydana osobno.
Myślę, że singiel byłby idealnym hitem na koniec stycznia i mógłby być wykonany na żywo na rozdaniu nagród Grammy.
Shattered Glass
Quicksand
Blur to jedna z moich ulubionych piosenek Britney ogólnie, jednak na singiel się nie nadaje. W zamian wypuściłabym Quicksand napisane przez Lady Gagę z jej lekkim wokalem w tle. Utwór pojawił się na europejskiej wersji deluxe w iTunes. To bardzo dobry kawałek, z ciekawie łamanymi frazami i dziwi mnie, że nie został umieszczony na „głównej wersji” płyty. Zabrakło w nim odrobiny energii, ale i tak moim zdaniem miałby szansę wskoczyć do pierwszej dziesiątki list przebojów i wypaść lepiej niż Circus czy If U Seek Amy. To drugie zresztą wywołało spore kontrowersje w krajach anglojęzycznych ze względu na tekst piosenki oraz fakt, że tytuł w niektórych dialektach brzmiał dwuznacznie.
Piosenka o ruchomych piaskach natomiast brzmiałaby oryginalnie dla świata i na pewno wiele osób utożsamiałoby się z jej przekazem.

