Tegoroczna gala wręczenia nagród Grammy już za nami. Wydarzenie wywołało wiele emocji; zarówno w kwestii wygranych, jak i samej ceremonii. Tym razem w głównym ogniu krytyki znalazł się Harry Styles. Wszystko za sprawą przemowy, którą wygłosił po otrzymaniu statuetki za Harry’s House w kategorii Album Roku – jednej z najważniejszych nagród wieczoru.
Artysta rozpoczął swoją przemowę od wyrazów uznania dla wszystkich nominowanych. Wyznał, że jest słuchaczem twórczości każdego z nich, a wieczór jak tamten przypomina o tym, że nie istnieje tytuł „najlepszego” na scenie muzycznej, ponieważ podczas procesu tworzenia artyści nie podejmują decyzji w oparciu o możliwe przyszłe nagrody.
Na koniec Styles jeszcze raz podziękował za wygraną, kończąc przemowę stwierdzeniem:
„Coś takiego nie przydarza się zbyt często ludziom jak ja.”
Słowa artysty spotkały się z dużą krytyką ze strony internatów. Wielu z nich uznało wypowiedź za absurdalną z uwagi na pozycję społeczną Stylesa – bogatego białego mężczyzny z UK, który jest szczególnie uprzywilejowany. Pojawiły się liczne komentarze o ignorancji ze strony muzyka, w szczególności w kontraście do zwyciężczyni kategorii przed nim, Kim Petras, będącej pierwszą w historii Grammys transpłciową kobietą z nagrodą za Best Pop Duo/Group Perfomance.
Co o tym myślicie? Zasłużona krytyka?

