Planowana na koniec stycznia, 63. gala rozdania nagród Grammy zostaje przesunięta. Jak informują organizatorzy, decyzja spowodowana jest ciągłą, fatalną sytuacją związaną z pandemią koronawirusa.
Niestety, pandemia nie odpuszcza, powodując kolejne zmiany w wydarzeniach kulturalnych. Organizatorzy ceremonii rozdania nagród Grammy poinformowali o przesunięciu 63. edycji. Gala, która miała odbyć się 31. stycznia, zostaje przesunięta na 14. marca. Decyzja ta wynika z wciąż nieopanowanej, rozprzestrzeniającej się pandemii koronawirusa w Kalifornii, która zanotowała wzrost zakażeń do rekordowych 74 tysięcy na dobę. Akademia opublikowała specjalne oświadczenie informujące o zmianie:
Po rozmowach z ekspertami w zakresie zdrowia, naszym gospodarzem i artystami, którzy mają się pojawić, przekładamy 63. galę Grammy na niedzielę, 14 marca 2021. Pogarszająca się sytuacja w Los Angeles z COVID-em, przeciążone szpitale, przepełnione oddziały intensywnej terapii i nowe wytyczne władz doprowadziły do wniosku, że decyzja o przesunięciu wydarzenia jest jak najbardziej słuszna. Nie ma nic ważniejszego niż zdrowie i bezpieczeństwo osób z naszej muzycznej społeczności i setek ludzi niestrudzenie pracujących nad produkcją wydarzenia. Chcemy podziękować wszystkim artystom, personelowi, a zwłaszcza tegorocznym nominowanym za zrozumienie, cierpliwość i chęć współpracy w tych bezprecedensowych czasach.
Tegoroczna ceremonia zaplanowana jest bez udziału publiczności, obecni mieliby być tylko prezenterzy i wybrane gwiazdy, a przyjmowanie nagród najprawdopodobniej odbyłoby się zdalnie. Nominacje zostały ogłoszone 24. listopada, a głosowanie na artystów zakończyło się wczoraj, 4. stycznia. Na statuetki mogą liczyć między innymi: Beyoncé (9 nominacji), Taylor Swift i Dua Lipa (każda po 6 nominacji), Billie Eilish (4 nominacje) czy po raz pierwszy Harry Styles (3 nominacje). Echem odbiły się reakcje na brak nominacji dla The Weeknda za album After Hours, a sam zainteresowany oskarżał Akademię o korupcję.

