Site icon All About Music

Francja dodaje streaming do swoich zestawień i pokazuje, że sprzedaż cyfrowa nie ma przyszłości

CAMDEN, NJ - AUGUST 21: (EDITORS NOTE: Image has been converted to black and white.) Rapper Drake performs Drake Vs Lil Wayne Tour at the Susquehanna Bank Center on August 21, 2014 in Camden, New Jersey. (Photo by Gilbert Carrasquillo/Getty Images)

SNEP – francuska organizacja zrzeszająca krajowe wytwórnie fonograficzne odpowiedzialna za przygotowywanie muzycznych w aktualnym zestawieniu najpopularniejszych singli dodała streaming do formuły listy. Nie byłoby w tym niczego przełomowego, gdyby nie to, że zamiast przeliczać streaming na sprzedaż robi coś zupełnie odwrotnego!

Streaming powoli zamienia się w dominującą formę konsumpcji muzyki. Dla przypomnienia: w 2015 roku wartość hurtowa pobrań pojedynczych piosenek wyniosła ok. 859 mln dolarów, z pobrań cyfrowym ogółem 1,62 mln USD* podczas gdy dochód ze streamingu interaktywnego – 1,60 mld USD. Nic więc dziwnego, że coraz to kolejne zestawienia muzyczne zaczynają uwzględniać właśnie streaming. Tym razem przyszła pora na Francję i toplistę piosenek SNEP.

* Dane RIAA za 2015 rok. Raport podaje jednak wartości detaliczne estymowane na podstawie raportów hurtowych dla sprzedaży, podczas gdy dla streamingu publikowany jest dochód (biorąc pod uwagę zerowe koszty „produkcji” i prawie żadne dystrybucji – zysk). Stąd wartość detaliczna przeliczona została na dochód wytwórni dla standardowej marży 30%.

Implementacja danych z serwisów strumieniowych jest dość dyskusyjna. Podstawowym problemem jest uwzględnianie danych wideo (YouTube) ze względu na bardzo niską stawkę za odtworzenie w porównaniu z serwisami audio (Spotify, Apple Music) – jak na razie jedynym zestawieniem, które je zlicza jest Billboard Hot100. Dyskusyjne jest także przyrównywanie do siebie odtworzeń premium i freemium Spotify, również ze względu na różnice w stawkach. Jeszcze większe kontrowersje budzą listy albumów oparte o streaming. W jaki sposób przeliczać odtworzenia pojedynczych piosenek na albumy?

Wiele kwestii jest ciągle nierozstrzygniętych, jednak do tej pory jedno było bezsporne – wszystkie zestawienia przeliczały streaming na pobrania, z reguły wg stosunku 100 lub 150 odtworzeń = 1 pobranie (wynika to ze średnich stawek za odtworzenie i pobrania cyfrowe). SNEP zrobiło coś dokładnie odwrotnego i zamienia liczbę sprzedanych kopii na ekwiwalent odsłuchań w serwisach audiowięcej do przeczytania tutaj. Dlaczego warto temu poświęcić oddzielny wpis?

Top3 Francja (tydzień 3-9.06.)

# Tytuł Wykonawca Sprzedaż Streaming Streaming + Sales
1 One Dance Drake 2,7 tys. 2,47 mln 2,88 mlm
2 Cheap Thrills Sia 3,4 tys. 1,98 mln 2,47 mln
3 Can’t Stop The Feeling! Justin Timberlake 4,8 tys. 1,48 mln 2,20 mln

Dlatego, że SNEP jako pierwsza organizacja wyraźnie stwierdziła, że płatne pobrania są formatem wymierającym. W 2015 roku liczba sprzedanych piosenek w Stanach spadła o 14,9% i ten trend Y-Y jest stały i nie do zatrzymania. Nie ma co się dziwić – po co płacić za jedną piosenkę, skoro w cenie 7 ma się dostęp do kilkudziesięciu milionowego katalogu muzyki. I tak dla porównania liczba streamów audio w 2015 roku wzrosła o 83,1%. Dalej zmian specjalnie nie widać, a MIDIA wyliczyło, że w 2019 roku dochód globalny ze sprzedaży cyfrowej wyniesie 600 mln USD, dochód ze streamingu – blisko 7 mln USD (firma wyliczyła też, że w 2020 roku Apple może nawet zamknąć iTunes!)

Pojawia się więc zasadne pytanie – po co przeliczać odtworzenia na wymarły wkrótce format?To tak jakbyśmy teraz zaczęli stosować ekwiwalent sprzedanych partytur nutowych albo liczby odtworzeń w szafach grających. Sensu w tym nie ma, dlatego dziwić może dlaczego Francja dopiero jako pierwszy kraj w taki sposób dane o strumieniach? Trudno stwierdzić. Czy podobnie zrobi nasz polski ZPAV? Wszystko na to wskazuje, bo Polska nigdy nie miała i zapewne nie będzie mieć zestawienia opartego na sprzedaży cyfrowej.

Nota redaktorska: Artykuł pierwotnie pojawił się na blogu Mateusza – PopRunTheWorld. Jednak jako, że współpracujemy z Mateuszem, przedruk pojawił się i u nas.

Exit mobile version