Site icon All About Music

Impreza wakacji w Parku Śląskim. Fest Festival 2022. Relacja Weroniki Oszajcy i zdjęcia Sławomira Dudy

Chorzów, Park Śląski. Właśnie tam w minionym tygodniu odbył się Fest Festival, który po raz trzeci przyciągnął tłumy miłośników wakacyjnych festiwali. Przez cztery dni uczestnicy mieli okazję wziąć udział w koncertach wybitnych wykonawców, wyszaleć się w rytmie muzyki w strefach tanecznych oraz zgubić się w ogromnym i świetnie przygotowanym miasteczku festiwalowym.

Organizatorzy dla każdego przygotowali coś dobrego. Ilość przygotowanych scen oraz występujący na nich twórcy przyciągnęły pod sceny tysiące osób, a entuzjaści muzyki na żywo z pewnością nie opuścili imprezy zawiedzeni. Reprezentacji doczekał się niemalże każdy nurt muzyczny, a dla wielu zaproszonych wykonawców przyjazd do Chorzowa był pierwszą wizytą w Polsce. Każdego dnia na uczestników festiwalu czekały ciekawe muzyczne doznania. Moim ulubieńcem pierwszego dnia festiwalu okazał się koncert Woodkid. Francuski artysta zaprezentował się z najlepszej strony, prezentując zarówno znane wszystkim przeboje takie jak Iron czy Run Boy Run, jak i mniej znane kompozycje, dopieszczone doskonałą warstwą wizualną. Dźwięki Highway 27, Reactor czy melancholinego Golden Age brzmiały w mojej głowie na długo po zakończeniu koncertu. Niedługo później wciągnął mnie jednak szalony świat, zaserwowany przez slowthai’a. Dynamiczny występ 27 – latka przyciągnął nie tylko muzyką, ale również niezwykłą charyzmą i kontaktem z publicznością. Tego dnia na Silesia Stage zaprezentował się też Piotr Rogucki i Kuba Karaś w ramach stworzonego przez nich duetu, prezentując słuchaczom post punkowe, ekstrawaganckie brzmienie.

Drugiego dnia na Main Stage pojawił się brytyjski alt-rockowy zespół Nothing But Thieves, grając jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie koncertów. Grupie udało się uniknąć zarzucanej często zespołom rockowym powtarzalności. Nothing But Thieves nikogo nie naśladują, czerpią z dorobku muzyki rockowej w sposób kreatywny, skutecznie eksperymentują z brzmieniem umiejętnie wplatając między gitarowe riffy elektronikę. Mimo że zespół prezentuje sobą wszystko, czego można by oczekiwać od kapeli rockowej, Brytyjczycy stworzyli swoje własne, unikatowe brzmienie, uzupełniane hipnotyzującym wokalem Conora Masona. A co najlepsze, muzycy doskonale potrafią odtworzyć brzmienie studyjne na żywo, co zaprezentowali w Chorzowie, porywając zgromadzony pod sceną tłum. Z pewnością niesamowita energia i kontakt z publicznością porwały nie tylko zgromadzonych pod sceną fanów, ale również przypadkowych uczestników imprezy. Po zejściu ze sceny, Brytyjczycy ustąpili miejsca na scenie Quebonafide, który będąc headlinerem dnia, porwał do tańca przy takich numerach jak Papuga czy Tamagotchi. Jego koncert nie oznaczał jednak, że pełen wrażeń drugi dzień dobiegał końca – w żadnym razie! Na uczestników festiwalu czekał zaprezentowany na Silesia Stage, nastrojowy koncert Bitaminy, a na Tent Stage imprezową energią zarażała różowowłosa Young Leosia. Młoda raperka zgromadziła okazały tłum, tańczący do jej hitów zarówno w namiocie, jak i poza nim.

Piątek również obfitował w muzyczne doznania. Dzień rozpoczęłam od występu Coals. Słynący z oryginalnego, nieco hipnotycznego i marzycielskiego brzmienia, łączenia elektroniki, popu i alternatywy polski duet zaprezentował się z najlepszej strony. Niedługo później pod namiotem Tent Stage swoje przeboje zaprezentowała Margaret, a na Arena Stage wystąpiła Natalia Nykiel. Nykiel, oprócz autorskich hitów, ku entuzjazmowi fanów zaśpiewała również Born This Way Lady Gagi, a podczas ostatniej piosenki zeszła ze sceny by przywitać się ze zgromadzonym tłumem. Niedługo później na tej samej scenie zaśpiewał James Arthur, autor takich przebojów jak Rewrite The Stars czy Impossible. O 20 przy Silesia Stage zgromadzili się fani SYML. Brytyjski artysta wydał swój debiutancki album zaledwie w 2019 roku, jednak szybko zgromadził grupę oddanych fanów. Nastrojowy koncert wypełniony urzekającymi balladami z moim ulubionym Where’s My Love na czele okazał się moim faworytem trzeciego dnia. Tego dnia na Main Stage pojawił się Sokół wraz z wyjątkowymi gośćmi – dziecięcą grupą Fasolki. Mimo że do tej pory nie byłam zaznajomiona z twórczością rapera, kawałek Jak urosnę, a zwłaszcza wykonywany przez dziecięcych artystów refren, utkwił w mojej pamięci. Trzeci dzień na scenie głównej zamknął amerykański duet The Chainsmokers, znany z takich przebojów jak Closer czy Something Just Like This.

Ostatni dzień festiwalu okazał się najbardziej magicznym. Mimo ulewy i zapowiadanej burzy, w Parku Śląskim zgromadziła się rekordowa liczba uczestników. Na głównej scenie zaprezentowali się niesamowici artyści z grupy Jungle, wybitny belgijski producent Stromae oraz perła polskiej muzyki – Sanah. Nic dziwnego, że ta ostatnia zgromadziła pod sceną największą widownię podczas festiwalu, a zgromadzony pod sceną tłum zdawał się znać słowa każdej zaprezentowanej piosenki. Świetne, wpadające w ucho kawałki porywają do tańca i wywołują łzy, a urok osobisty artystki przyciąga jak magnes sprawiając, że jej występu nie da się zapomnieć. Niewątpliwie niezapomnianym momentem występu okazał się gościnny występ Felicjana Andrzejczaka, z którym artystka wykonała przebój Jolka, Jolka.

Spektakl – nie boję się użyć tego słowa – zaprezentowany przez Stromae pozostanie w mej pamięci na wiele lat. Belgijski artysta zaserwował widzom nie tylko koncert, lecz wspaniałe przedstawienie dopieszczone visualami, rekwizytami, tańcem oraz lekką grą aktorską. Ogromnie utalentowany muzyk zaprezentował swój dorobek w najlepszy sposób, a jego koncert zostanie w mej pamięci na wiele lat. Po wybrzmieniu przeboju Alors On Dance, na niebie pojawiły się fajerwerki, zwiastujące koniec festiwalu, jednak na tym nie koniec! Uczestnicy imprezy do białego rana bawili się w strefach tanecznych, korzystali ze stref gastronomicznych oraz zwiedzali zakamarki doskonale zaaranżowanego Parku Śląskiego.

Kilkukrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem, że Fest Festival jest najładniej przygotowanym festiwalem w Polsce i stanowczo się z nim zgadzam. Mnóstwo lampek, świateł, psychodelicznych motywów, sztuczne pajęczyny… To tylko ułamek tego, czym zachwycił nas w w tym roku Fest. Doskonale wykorzystano przestrzeń oferowaną przez Park Śląski, który mimo że położony w centrum wielkiej metropolii, zapewnia dużą przestrzeń. Liczne strefy i dodatkowe aktywności, strefa wystawców prezentujących swoje stoiska odzieżowe, pełne vintage’owych perełek, strefy taneczne oraz kolorowy tłum. To wszystko stworzyło trzecią edycję Fest Festivalu. Podoba mi się zapraszanie ,,mniejszych” artystów, stworzenie wielu scen i przestrzeni do zaprezentowania się mniej znanym, lecz godnym uwagi twórcom. Jeżdżę na festiwale nie tylko po to aby zobaczyć to co już znam, włócząc się po festiwalu chętnie poznaję nieznanych mi wcześniej artystów. Ze względu na niedużą odległość między scenami i bogaty lineup, można poznać wielu tworzących festiwal twórców. Fest Festival jest też świętem polskiej muzyki, mimo że zaprasza licznych wykonawców zza granicy, czyni headlinerami również polskich artystów i mimo że zdarzało mi się czytać niepochlebne opinie na ten temat, okazuje się, że niedoceniani polscy twórcy gromadzą pod sceną rzesze fanów, którzy chętnie bawią się w rytmie ich przebojów. Myślę, że w Fest Festivalu drzemie spory, niewykorzystany jeszcze w pełni festiwal. Jak na świeżą, poniekąd dopiero formującą się imprezę, tegoroczna edycja festiwalu wypadła bardzo dobrze. Warto uwzględnić Festa w planach na kolejne wakacje.

1988 Ruleta Livw
1988 Ruleta Live
Ars Latrans Orchestra
Ars Latrans Orchestra
Beata Kozidrak
Beata Kozidrak
Bitamina
Bitamina
Caribou
Caribou
Catz 'N Dogz
Catz 'N Dogz
IGO
IGO
James Arthur
James Arthur
Julia Wieniawa
Julia Wieniawa
JUNGLE
JUNGLE
Karaś / Rogucki
Karaś / Rogucki
Lanek
Lanek
Margaret
Margaret
Nothing But Thieves
Nothing But Thieves
OIO
OIO
Quebonafide
Quebonafide
Rudimental
Rudimental
Slowthai
Slowthai
Sokół
Sokół
Son Lux
Son Lux
Stromae
Strome
Sueco
Sueco
The Chainsmokers
The Chainsmokers
Woodkid
Woodkid
Young Leosia
Young Leosia
Exit mobile version