Site icon All About Music

Eurowizja, i co dalej? #4 Loïc Nottet

Loïc Nottet to postać, której fanom Eurowizji na pewno nie trzeba przedstawiać. Jego dopracowany niemal do perfekcji konkursowy występ mocno zapisał się w pamięci milionów widzów. Od tego pamiętnego i przełomowego dla Belga momentu minęło pięć lat, a już za moment jego kariera wkroczy w kolejny, niezwykle ważny etap…

Dla wielu artystów Eurowizja jest pierwszym poważnym momentem w karierze. Niektórzy właśnie tam zaczynają swoją przygodę z branżą muzyczną. Loïc Nottet zdążył narobić sporo szumu jeszcze przed Konkursem Piosenki Eurowizji.

Belgia usłyszała o nim po raz pierwszy w 2014 roku, za sprawą trzeciej edycji tamtejszego The Voice. W trakcie Przesłuchania w Ciemno zaprezentował fenomenalny cover Diamonds Rihanny i rozpoczął rywalizację w programie. Jego niezwykle charakterystyczny i pełen emocji wokal zaprowadził go do samego finału, którego ostatecznie nie wygrał.

Brak zwycięstwa nie przeszkodził mu jednak w zdobyciu ogromnego rozgłosu w Belgii. Po udziale w programie Nottet zaprezentował cover Chandelier z repertuaru Sii, do której niejednokrotnie był porównywalny wokalnie. Jego teledysk, w którym pokazał również swoje nieprzeciętne umiejętności taneczne, zrobił furorę w internecie i dotarł do samej australijskiej piosenkarki. Sia zachwyciła się talentem Belga i udostępniła jego cover.

Niedługo później przyszła pora na pierwszy kontrakt płytowy i przełomową decyzję belgijskiego nadawcy RTBF. Loïc Nottet został wybrany na reprezentanta Belgii w Konkursie Piosenki Eurowizji 2015.

Wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Niespełna wówczas dwudziestoletni wokalista zaprezentował się w wielkim stylu z nowoczesnym i bardzo alternatywnie brzmiącym kawałkiem Rhythm Inside. Dopracowany niemal do perfekcji występ, oryginalna i intrygującą choreografią oraz kapitalny wokal porwały Europę. W wielkim finale Nottet zajął miejsce tuż za podium, co było najlepszym wynikiem Belgii od wielu, wielu lat. Jest coś niesamowitego w eurowizyjnej prezentacji Belga, ponieważ mimo że od konkursu w Wiedniu minęło pięć lat, jego występ nie przestaje zachwycać.

Nie musisz wygrać Eurowizji, aby zrobić karierę i zyskać fanów na całym kontynencie. Potwierdza to właśnie Loïc Nottet, który pomysłem na siebie i szczerością na eurowizyjnej scenie zaintrygował tysiące słuchaczy. Utwór Rhythm Inside znalazł się na listach przebojów w wielu krajach (m.in. Australia, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Szwecja). Sukces singla pozwolił młodemu artyście rozpocząć prace nad debiutancką płytą.

Dobry wynik na Eurowizji sprawił, że Belg zdobył zainteresowanie również poza swoim krajem. Pod koniec 2015 roku został zaproszony do udziału w szóstej edycji francuskiego Tańca z gwiazdami. Nauka tańca od najmłodszych lat opłaciła się, bo artysta wygrał cały program w wielkim stylu.

W końcu przyszła pora na debiutancki krążek. Niemal dwa lata po Konkursie Piosenki Eurowizji Loïc Nottet zaprezentował pierwszą płytę Selfocracy, która ukazała się pod koniec 2017 roku. Promowany przez świetne single Million Eyes i Mud Blood album zgarnął pozytywne recenzje w wielu krajach, a electropopowe kompozycje zachwyciły słuchaczy. Debiut okazał się niezwykle solidny, dojrzały, szczery i pełen interesujących momentów. W wyjątkowo zgrabny sposób Belg stworzył swój intrygujący styl, którym oczarował najpierw widzów Eurowizji, a potem kolejnych słuchaczy.

Świetne opinie i duże zainteresowanie umożliwiły Nottetowi promowanie swojej twórczości również za granicą. Przez ponad rok koncertował w ramach trasy Selfocracy Tour, odwiedzając m.in. Niemcy, Anglię, Rosję i wiele festiwali we Francji. W międzyczasie zgarnął nagrodę MTV EMA 2017 dla najlepszego belgijskiego artysty.

Z każdym nowym utworem Loïc Nottet rozwija swój warsztat i nie stoi w miejscu. Słychać, że pozostaje wierny swoim muzycznym inspiracjom, ale coraz chętniej bawi się muzyką, eksperymentuje i zaskakuje wszechstronnością. Kolejne single, czyli niepokojące i psychodeliczne Doctor oraz bardzo melancholijne Go to Sleep, tylko to potwierdzają. W trakcie Halloween 2019 zaprezentował minialbum Candy oraz zachwycający wizualnie film muzyczny, do którego stworzył muzykę, choreografie taneczne, a nawet zaprojektował kostiumy. Co więcej, zagrał w nim główną rolę i udowodnił, że z powodzeniem mógłby spróbować swoich sił na Broadwayu.

Twórczość Notteta, choć ma sporo mainstreamowych elementów, nie podbija list przebojów i nie zgarnia setek milionów wyświetleń. Swoimi działaniami Belg udowadnia jednak, że nie o to chodzi w jego karierze. Ten zdolny chłopak chce zachwycać miliony słuchaczy, ale nie radiowymi hitami, tylko oryginalnym i ponadprzeciętnym materiałem. No i świetnie mu to wychodzi.

29 maja usłyszymy jego drugi album Sillygomania promowany przez mocno popowe On Fire i Heartbreaker. Ale to dopiero najnowszy, bardzo liryczny i szczery do bólu singiel Mr/Mme przykuwa szczególną uwagę. W przejmującym teledysku Loïc Nottet, przemierzając wieczorem ulice Brukseli, opowiada o samotności, braku zrozumienia i byciu zagubionym. Wszystko na to wskazuje, że już w piątek 24-latek z Courcelles przedstawi nam kolejną udaną i równie intrygującą odsłonę swojego talentu.

Exit mobile version