Już w przyszłą sobotę 19 lutego odbędą się długo wyczekiwane polskie preselekcje do Eurowizji 2022. W czasie koncertu pod hasłem „Tu bije serce Europy! Wybieramy hity na Eurowizję” jury oraz widzowie wybiorą tegorocznego reprezentanta Polski. Od kilku miesięcy mówiło się, że faworytką eliminacji jest wokalistka Daria z utworem Paranoia. Jednak po premierze piosenki River w wykonaniu Krystiana Ochmana jej pozycja zdecydowanie osłabła.
Do tej pory nic nie wskazywało na to, żeby pomiędzy faworytami istniał jakiś konflikt. Kontrowersje wzbudził jednak ostatni wywiad Darii dla JastrząbPost. Piosenkarka zirytowała się pytaniem o Ochmana i chciała zwrócić uwagę na pozostałych startujących na przykład Kubę Szmajkowskiego czy Anię Byrcyn.
Nie chce mi się mówić o Krystianie cały czas. Nie sądzę, że Krystian to tak naprawdę moja sprawa. Nie wiem, dlaczego dostaję tyle pytań odnośnie jego osoby, bo – umówmy się – w konkursie nie jest tylko Krystian i nie jestem tylko ja.
Wokalistka zaznaczyła jednak, że nie ma nic przeciwko samej osobie Krystiana Ochmana oraz jego piosence. Jej zdenerwowanie wynika tylko i wyłącznie z ciągłych pytań dziennikarzy o rywala.
Ja nie mam naprawdę nic przeciwko Krystianowi, mimo że media próbują mnie zrobić czarownicą i cały czas mnie o to pytają. Chciałabym, żeby te same pytania dostał Krystian, ale Krystian dostaje pytania o to, jak czuje się w koronawirusie… Chciałabym po prostu, żeby Polacy widzieli w tym wszystkim jakąś prawdę.
Internauci nie wierzą w czyste intencje Darii i doszukali się w jej słowach zwyczajnej zazdrości. Pod filmikiem na YouTubie pojawiło się bardzo wiele nieprzychylnych komentarzy. Fani twierdzą, że wokalistka „pozostawiła po sobie straszne wrażenie”. Padły również mocne słowa, że „przegrała preselekcje, zanim one na dobre się zaczęły”. Czy Daria zasłużyła sobie na taką krytykę?

