Zakończyły się pierwsze próby w Rotterdamie do Konkursu Piosenki Eurowizji 2021. Zobaczcie, co działo się na scenie.
Litwa – The Roop „Discoteque”
Występ Litwy wygląda podobnie do tego z preselekcji, główną rolę gra tutaj choreografia. Ujęcia są dynamiczne i efektowne. Wielokrotnie ekran jest „cięty”, oddalenia i zbliżenia dynamiczne. To będzie jedno z najlepszych otwarć Eurowizji w historii.
Słowenia – Ana Soklič „Amen”
Słowenia ma piękne ujęcia, jednak ogólnie występ jest dosyć nudny. Niestety, ale tym występem raczej Słowenia się nie wybroni i nie awansuje.
Rosja – Manizha „Russian Woman”
Występ Manizhy wygląda podobnie do tego z preselekcji, ale został podrasowany. Nowością jest m.in. Wielka sukienko-platforma, z której wychodzi artystka, a także śpiewające Rosjanki na ekranach ledowych. Ogólnie całość robi ogromne wrażenie.
Szwecja – Tusse „Voices”
I kolejny występ, który w małym stopniu odbiega od tego, co było na preselekcjach. Ujęcia kamer są dosyć chaotyczne, więc to jest na pewno coś, nad czym Szwedzi jeszcze muszą popracować. Lekko zmienił się strój Tusse oraz końcowe, finalne ujęcia.
Australia – Montaigne „Technicolour”
Australia w tym roku pokaże tylko live on tape, zatem pokazano krótki sneak peak, z którego w sumie nic nie wynika.
Macedonia Północna – Vasil „Here I Stand”
Występ Vasila jest taki, jaki można było się spodziewać – prosty, dziwny, patetyczny. Plus jeden z efektów wygląda na zerżnięty z występu Dotter z piosenką Bulletproof z Melodifestivalen 2020. Tu wszystko krzyczy jako „brak awansu”.
Irlandia – Lesley Roy „Maps”
Tutaj dzieje się bardzo dużo. Leslie jest jakby w takim teatrzyku, ma bardzo dużo do robienia na scenie, przez co nie do końca skupia się na wokalu. Ciężko opisać jak to wygląda, coś a la teatrzyk domowy. Bardzo dużo rzeczy trzeba dopracować.

