Potwierdził się najczarniejszy scenariusz – w tym roku Eurowizja się nie odbędzie!
Koronawirus to obecnie numer jeden na świecie. Wszyscy na własnej skórze możemy odczuć rozprzestrzenianie się COVID-19. Wśród licznych wydarzeń, które muszą przez tą światową pandemię zostać przeogranizowane dołączyła właśnie tegoroczna edycja Eurowizji.
20 marca
20 marca EBU potwierdziło, że za rok muszą być wybrane nowe piosenki.
18 marca – anulowanie
Jak podało EBU niemożliwym jest, aby w obecnych warunkach konkurs odbył się zgodnie z założeniami, czyli 12-16 maja w Rotterdamie. Wedle najnowszego oświadczenia Eurowizja 2020 została odwołana, a Rotterdam ma być gospodarzem przyszłorocznej edycji konkursu.
Jesteśmy bardzo dumni z Eurowizji, Która przez 64 lata łączyła Europę. Jesteśmy bardzo rozczarowani zaistniałą sytuacją. EBU, wraz z nadawcami NPO, NOS, AVROTROS i miastem Rotterdam kontynuują rozmowy o organizacji Eurowizji 2021 w Holandii. Chciałbym podziękować wszystkim, który uczestniczyli w pracach nad przygotowaniem tegorocznego konkursu. Niestety, przez czynniki, które są poza kontrolą nie mogą być one kontynuowane. Żałujemy tej całej sytuacji i obiecujemy: Eurowizja wróci silniejsza niż Kiedykolwiek
mówi Jon Ola Sand, producent wykonawczy Eurowizji.
W dalszej części komunikatu EBU tłumaczy się z podjętej decyzji. Sytuacja z COVID-19 w Europie jest na tyle nieprzewidywalna, że przesunięcie terminu nie dałoby gwarancji przeprowadzenia Eurowizji bez komplikacji. Zgodnie z restrykcjami Niemożliwa byłaby także organizacja konkursu bez publiczności. Decyzja co z tegorocznymi artystami i ich piosenkami ma zostać podjęta w późniejszym terminie, podczas spotkania z Grupą Referencyjną i nadawcami publicznymi.

