
Eryk Kulm to polski perkusista jazzowy, który w wieku dwudziestu paru lat wyjechał do Ameryki aby tam się kształcić w zakresie muzyki. Dziś ma 67 lat i jest jednym z najbardziej cenionych muzyków jazzowych w Polsce, z ogromnym doświadczeniem i wiedzą. Wzoruje się na dawnych mistrzach i twierdzi, że najważniejszy w graniu jest feeling i wszystko to, czego nie znajdzie się w podręcznikach.
Przez pierwsze lata występował głównie jako sideman, ale ta rola nie dawała mu wystarczającej satysfakcji. Z tego powodu postanowił stworzyć grupę Quintessence, której sam byłby liderem. Projekt naturalnie się powiódł, w wyniku czego zgromadzeni w Studiu U22 dzięki ZPAV dziennikarze, rodzina, znajomi i współpracownicy Eryka Kulma mieli okazję premierowo usłyszeć płytę „Private Things” oraz komentarz autora.
Eryk Kulm przyznał, że ostatnie lata nie były dla niego łatwe (zmagał się z nowotworem), a tę płytę można traktować jako muzyczny zapis tych dni. Perkusista opowiada o tym również w filmie, który towarzyszy wydaniu płyty. Na spotkanie przyszła także żona pana Eryka, która wspomniała o bardziej codziennych aspektach pracy nad albumem, takich jak chociażby przygotowywanie gołąbków dla całego zespołu. Swoją obecnością zaszczycił nas również Marek Gaszyński, prywatnie przyjaciel rodziny. Pod koniec spotkania wręczył panu Erykowi 33 prezenty z okazji jego niedawnych urodzin, jeden na każdy rok, aż do setki. Było to 11 długopisów, 11 ciastek i 11 płyt.
W studiu U22 słychać było tego dnia śmiech i wzruszenie, pochwały i krytykę, ale przede wszystkim dojrzałą muzykę, która sączyła się z głośników, a może prosto z serc.

