Od ostatniego albumu Elli Henderson minęło 7 lat. 11 marca powróciła z drugim w jej karierze albumem – Everything I Didn’t Say. Sama zainteresowana w wywiadzie z MTV mówiła:
[album] opowiada o całej mojej podróży i moim życiu przez ostatnie 7 lat.
Piosenkarka nie planowała tak długiej przerwy, jednak nie chciała wydawać albumu, który będzie sztuczny – bez oparcia o wydarzenia z jej życia. Za to musimy jej podziękować, bo tak autentycznego albumu nie słyszałam już dawno! Wspomniała też, że jest gotowa, by wrócić na dobre. Te 16 piosenek to podróżowanie po różnych etapach dorastania, dlatego tak łatwo jest się z tą muzyką utożsamić, w końcu wszyscy to przeżywaliśmy. Henderson nie odchodzi od swojego mocnego brzmienia, chociaż znajdziemy na krążku też kilka ballad.
Wydawnictwo otwiera piosenka Emotions i już na starcie piosenkarka żegna się z tym co złe w jej życiu. Jest gotowa na otwarcie się przed światem i nowymi doświadczeniami, nie chce tracić więcej czasu, tylko brać z życia pełnymi garściami.
Knowing I’m right where I’m supposed to be
Emotions
idealnie podsumowuje w przed-refrenach. To wymarzony, początek albumu, opowieść o świeżym starcie i jednocześnie rzeczywisty nowy start kariery Elli.
What About Us i mamy do czynienia ze swoistym rozliczeniem się z przeszłością. Po raz kolejny autorka daje do zrozumienia – jest gotowa na nowy, lepszy start. Kolejna pozycja Ugly to walka z presją otoczenia, opiniami innych. Wokalistka mówi o tym:
Ta piosenka była dla mnie formą terapii, to naprawdę pomogło mi się rozwinąć, więc musiało to znaleźć się na albumie.
Następnie spotykamy się z singlem wykorzystanym do promocji albumu i jednocześnie pierwszą współpracą na płycie, duet Ella Henderson i Tom Grennan. To rozmowa między dwojgiem zakochanych, i wypowiadanie emocji towarzyszących początkom relacji. Przechodzimy do kolejnego i głównego promującego singla – Brave, który swoim żywiołowym tonem daje solidnego kopa do życia.
Out My Head i mamy pierwszą balladę, sednem piosenki jest, by stawiać na pierwszym miejscu siebie i swoje dobro. Dla fanów, którzy już dłużej obserwują Elle Henderson, mały powrót do korzeni – Thank You For The Hell inspirowany jest country-popem. To zgryźliwe podziękowanie temu co złe i dążenie do lepszych dni. Kolejno następuje totalny zwrot akcji – numer osiem, czas na zupełnie inne emocje. Sorry That I Miss You ballada o tęsknocie. To mieszanka emocji, żalu, gniewu, a przede wszystkim smutku. Dochodzimy teraz do utworu o bliźniaczym tytule do albumu. Everything I Didn’t Say jest dalszą częścią rozważań z utworu poprzedzającego. Bad News to kolejna pozycja. Wkracza temat zdrowia psychicznego i terapii.
Numer jedenaście i ostatnia już współpraca. Mikky Ekko i Henderson tworzą przepiękne harmonie, poruszając motyw zrozumienia i równowagi w związku. Szczerze przyznam, to mój ulubiony punkt w albumie, piosenka przedstawia podręcznikowe podejście do relacji.
Kolej na powrót do głównego wątku całego albumu. Good Things Take Time kolejny przystanek w poznawaniu siebie, pracy nad sobą i ruszaniu do przodu. Porównanie przyrody do bycia zakochaną w Nothern Lights dodaje wydaniu zupełnie innego rodzaju energii. Set In Stone to zdecydowanie najpiękniejsza piosenka jaką usłyszałam od Elli Henderson. Kolejna ballada, kolejny przekaz warty zapamiętania –
So if we lose each other down the road, these memories are set in stone.
Set In Stone
Dochodzimy do przedostatniej pozycji. Body i opowieść pełna niedosłowności o miłości i fizyczności w relacji. Ostatnia piosenka to Places znowu klimat ulega zmianie. Wkraczamy w soul. Utwór jest jednym z tych dużych, przypomina mi styl Adele. Ella i jej mocne brzmienie to perfekcyjny sposób, by zwieńczyć jej wielki powrót.
Całe wydanie to podróż po emocjach plączących się nam po głowie. Nigdy nie byłam największą fanką tej wokalistki, słuchałam jedynie wydawanych singli. Po tym krążku, śmiało mogę powiedzieć, że zostaję z Ellą na dłuższą chwilę – zostałam oczarowana, i to chyba najlepszy sposób, by wyrazić moją opinię. Bardzo się cieszę, że wokalistka tak otworzyła się przed fanami i pokazała co się działo w jej głowie przez te kilka lat jej absencji i nie mogę się doczekać jej kolejnych muzycznych przeżyć.

