Jej kariera muzyczna rozpoczęła się dość wcześnie, bo zaczęła tworzyć już w wieku 18 lat. Nie wystąpiła w żadnym programie typu talent show, a zasłynęła na rynku muzycznym dzięki kolaboracji z brytyjskim zespołem Rudimental. Podczas tej współpracy powstał utwór Waiting All Night, który w 2013 r. grany był na całym świecie. Mowa oczywiście o młodej, charyzmatycznej i uzdolnionej wokalnie Elli Eyre, która 28 sierpnia 2015 r. wydała swój debiutancki album pt. Feline. Płyta bardzo mnie zaskoczyła, czy pozytywnie, czy negatywnie dowiecie się czytając dalej.
Nim Ella Eyre wydała swój debiutancki album, to dwa lata wcześniej mogliśmy usłyszeć jej pierwszą EPkę zatytułowaną Deeper. W 2014 r. a dokładnie 13 lipca wokalistka wydała pierwszy oficjalny singiel pt. If I Go, który spotkał się z pozytywnym odbiorem wśród słuchaczy i wspiął się na 16 miejsce notowania UK Charts. Później było już tylko lepiej, artystka stała się już bardziej rozpoznawalna, dzięki jej specyficznej fryzurze, niezwykłej energii i charyzmatycznym, chrypliwym głosem, który często potrafi przyprawić o dreszcze na plecach. 10 lutego 2015 r. Ella Eyre wydała drugi mini-album z pięcioma utworami jedynie w wersji cyfrowej.
Na każdej popowej płycie możemy znaleźć typowo komercyjne utwory, jak i te, które potrafią chwycić za serce i skłonić do refleksji. Na albumie Feline przeważają taneczne numery, jednak znajdziemy również spokojne kawałki. Trudno było mi wyobrazić sobie jak Ella Eyre zaśpiewa balladę, przecież wokalistka znana była przede wszystkim z dance’owych utworów takich jak Together, czy choćby Waiting All Night. Kiedy z okazji 40 lecia wytwórni Virgin Records Ella udostępniła cover utworu We Don’t Have To Take Our Clothes Off zaniemówiłem. Nigdy bym nie przypuszczał, że ta artystka, będzie potrafiła tak pięknie zaśpiewać balladę. Brawa należą się nie tylko Eyre, ale jej całemu zespołowi, który z legendarnego, tanecznego kawałka w oryginalnym wykonaniu Jermaine Stewart, zrobił muzyczny kunszt. Ku mojej uciesze na wydawnictwie znajduje się jeszcze jeden wolny i równie piękny utwór, tym razem nie cover, lecz autorski singiel pt. Even If. Teraz uważam, że Eyre + pianino, to najlepsze połączenie i czekam na więcej.
Żeby nacieszyć ucho utworem We Don’t Have To Take Our Clothes Off trzeba niestety zakupić wersję rozszerzoną albumu.
Nie należy zapominać, że wokalistka jest również świetną pisarką i niektóre teksty mogą wzruszyć wielu słuchaczy. Myślę, że Ella tworząc teksty do każdej z piosenek myślała nie tylko o sobie i swoich przeżyciach, ale również o każdym człowieku na ziemi, który ma problemy czy to prywatne, czy też sercowe – czego świetnym potwierdzeniem jest kompozycja Comeback, w którym wokalistka opowiada o wykorzystaniu i zranieniu przez drugą osobę. Wydaje mi się, że artystce udało się osiągnąć ten efekt przynajmniej w moim przypadku. Wszystkie teksty są prawdziwe, szczere i bezpośrednie – a tego zdecydowanie brakuje na obecnym rynku muzyczny, a nie jak to bywa w większości popowo-soulowych płytach, gdzie teksty są płytkie, a artyści śpiewają o gruszkach na wierzbie.
Mało kto wie, że Eyre napisała słowa dla Ann Sophie, która reprezentowała w tym roku naszych zachodnich sąsiadów – Niemców, na konkursie Eurowizji w Wiedniu. Utwór nosi tytuł Black Smoke.
Bez wątpienia Ella przy tworzeniu płyty otoczyła się świetnymi producentami takimi jak DJ Fresh, Michel Zitron czy też Ilya Salmanzadeh – którzy odpowiadają za wiele światowych bangerów. Płyta jest spójna (do tańca i do różańca) jednak wydaje mi się, że utwór Good Times jest tak jakby połączeniem poprzedniego singla Together, oraz Comeback. Przez co wydaje mi się, że kiedyś już to słyszałem, podobnie mam z kawałkiem pt. Two – na samym początku wydaje mi się, że jest to ponadczasowy You Know I’m No Good i zaraz Amy Winehouse zacznie śpiewać „Meet you downstairs…” co ma też swój urok, bo jeżeli chce się czerpać inspiracje muzyczne, to tylko od najlepszych – do dalszej części piosenki nie mam żadnych zastrzeżeń.
Szczególną uwagę chciałem zwrócić na utwór Gravity, który pierwotnie należy do DJ Fresha, jednak Ella postanowiła zawrzeć go również na swoim wydawnictwie. Uważam, że ta dwójka nie mogła dobrać się lepiej, w tym singlu wszystko gra tak jak potrzeba, głos i autorski tekst Eyre idealnie łączy się z muzyką skomponowaną przez Fresha. Słuchając Gravity przypomina mi się stary hit Fresha i Ory, który jednak odniósł większy sukces, niż obecna kolaboracja DJ i Eyre.
Ubolewam, że Everyone Goes Your Way znajduje się jedynie na wersji delukse, ponieważ jest to kolejna perełka na albumie Feline. Ella świetnie odnajduje się w soulowych kompozycjach i czuje się w nich jak ryba w wodzie. Everyone Goes Your Way to mój numer 1 na płycie i cieszyłbym się jeśli byłby on kolejnym singlem.
Muszę powiedzieć, że rozszerzona wersja Feline wyszła bardzo dobrze. Cztery dodatkowe kawałki (dwa szybkie i dwa wolne – w tym jeden utwór akustyczny) powinny zachęcić odbiorcę do wydania kilku złotych więcej i zakupienia wersji delukse. Wyżej wymieniony Everyone Goes Your Way i Don’t Follow Me, to naprawdę dobre kawałki, natomiast akustyczna wersja hitu Waiting All Night powala na kolana.
Eyre jest intrygującą postacią muzyczną, z jednej strony stawia na nowoczesne brzmienia, a z drugiej strony pozostaje wierna klasycznym instrumentom. Czasami mam wrażenie, że to chodzący optymistyczny dynamit… Który zaraża swoim entuzjazmem nie tylko przez muzykę, ale również przez osobowość. W wywiadzie dla NYLON artystka została zapytana, jakim kolorem opisałaby swoją muzykę, gdzie Ella odpowiedziała, ze zdecydowanie byłby to kolor czerwony, ponieważ symbolizuje on miłość, złość, dumę i namiętność – tym samym kolorem ja opisałbym jej debiutancki album.

