Jakiś czas temu polskie portale obiegło wspólne zdjęcie Edyty Górniak z Miley Cyrus i Codym Simpsonem. Wokalistka zapytana jak do tego doszło, opowiedziała o całym zdarzeniu jednemu z dziennikarzy.
Okazuje się, że Górniak została zaproszona, aby podglądać nagrywanie nowego teledysku Miley Cyrus.
Byłam na planie jej (Miley) najnowszego projektu, który jeszcze się nie ukazał. W pewnym momencie zasugerowałam pewną zmianę artystyczną, trochę ryzykując, czy nikt mnie nie wyprosi. I ona mi podeszła podziękować, mówiąc, że dziękuje mi, że zwróciłam na to uwagę”
Wokaliska opowiedziała również o współpracy na planie i o tym, że nie mogła mieć na nim swojego telefonu:
Tylko Miley może mieć telefon, a jeśli ma siłę, to na koniec robi sobie zdjęcia z ekipą. Nikt się przez to nie boi, że ktoś po kryjomu zrobi zdjęcie, nikt nie kradnie prywatności. Etapy pracy kreatywnej są różne – a tu wałki, a tu dresik, a tu jakaś taka sauté sytuacja czy bardzo prywatna, jak Cody przyjechał na plan i mieli moment czułości.

