Dua Lipa udzieliła w ostatnim czasie bardzo wielu wywiadów, w związku z premierą swojej nowej płyty Radical Optimism. W jednej z rozmów z redakcją The Guardian poruszyła temat swojego występu na gali nagród BRIT Awards w 2018 roku. Pomimo upływu czasu, emocje związane z tamtym wydarzeniem, są w artystce ciągle bardzo silne.
Piosenkarka zaprezentowała wtedy utwór New Rules, dzięki któremu jej kariera bardzo szybko się rozwinęła. Internauci nie byli jednak zachwyceni wtedy wschodzącą gwiazdą. Pod filmem z występu pojawił się komentarz, który od tamtej pory zdążył sie już zakorzenić w popkulturze – go girl give us nothing (jasne, dziewczyno, nic nam nie dawaj).
ludzie wzięli urywek mojego tańca i po prostu zamienili go w mema. a potem, kiedy wygrałam GRAMMY dla najlepszej nowej artystki, mówili: „Ona na to nie zasługuje, nie ma prezencji scenicznej, nie utrzyma się w branży”. Te słowa były bolesne. To było upokarzające… dowiedziałam się, kim jestem jako artystka, jako wykonawca, wg opinii publicznej. Wszystko to działo się, gdy miałam 22, 23 lata i wciąż dorastałam. Trzeba mieć twardą skórę, żeby wytrzymać. Trzeba być odpornym.
opowiada Dua Lipa.
Trzeba przyznać jednak, że artystka zrobiła ogromny postęp w minionych latach, i jej występ na tegorocznej gali rozdania Grammy wyglądał już znacząco inaczej.

