
30 kwietnia, wyszedł singiel łączący dwa napędy muzyki naszych czasów, wybiegając futurystyczną stylówką teledysku, i brzmienia. Don Toliver, kluczowy artysta wytwórni Cactus Jack Records Travisa Scotta, oraz Doja Cat, raperka i producentka operująca nie jednym gatunkiem muzycznym, ukazali się razem w utworze Lose my mind. Jest to premierowy singiel, promujący ścieżkę dźwiękową do nadchodzącego filmu F1 z Bradem Pittem w roli głównej, reżyserii Josepha Kosinskiego. Na cały album F1 The Album, oraz premierę filmu, musimy poczekać do 27 czerwca. Na płycie pojawią się takie nazwiska jak Tate McRae, Sexyy Red, Myke Towers i wielu innych. Po takiej mocnej zapowiedzi, możemy spodziewać się idealnej playlisty do auta, na każdą porę dnia. Będzie elektryzująco, sensualnie i momentami ryzykownie.
To, co tam się dzieje, to wciągająca mieszanka która rodzi aerodynamiczną, za szybko mijającą melodię. Don Toliver wnosi dobrze wymieszaną z autotunem barwę, która mimo swojej miękkości, przypomina tu metaliczne cząsteczki w powietrzu. Doja Cat pokazuje swoje falsetowe możliwości, przechodząc z letniego, refrenowego brzmienia na rapową precyzję w parę sekund. Całość oparta jest o interakcję R&B i trapu, której produkcja wychodzi spod genialnych rąk m.in. Hansa Zimmera. Ciekawym motywem teledysku jest Doja Cat, ubierana przez roboty, w inżynieryjną stylizacje od marki Mugler.
Yeah, it feels
śpiewają na refrenie artyści
So good, I might just lose my mind
Przy takim emocjonalnym przyspieszeniu naprawdę można stracić głowę.

