Site icon All About Music

Dobra muzyka z opcją noclegu. Relacja z koncertu Ibis Music

Bujając się na hamaku w budapeskim słońcu podczas festiwalu Sziget otrzymałam bardzo przyjemnego maila – zaproszenie na koncert organizowany przez hotel Ibis Centrum w Krakowie wraz z możliwością noclegu. Właściwie nie koncert, a koncerty, bo na scenie miało się pojawić aż trzech wykonawców: Luna, Adam French i Dominika Płonka. Bez wahania wyraziłam chęć udziału w tym wydarzeniu i już kilka dni później siedziałam w pociągu do miasta królów polskich wraz z kilkoma innymi dziennikarzami.

Należąca do sieci Accor marka Ibis przygotowała dla nas na ten weekend wiele niespodzianek. Od razu po dotarciu na miejsce zostaliśmy zaproszeni do nowego hotelu sieci Accor o nazwie The Crown z serii Handwritten Collection. Ta seria to wyjątkowe i niepowtarzalne butikowe hotele, które można znależć na całym świecie, jednak w bardzo ograniczonej ilości. Obiekt w Krakowie został otwarty zaledwie dwa tygodnie temu jako pierwszy w Polsce, a drugi w naszej części Europy. Podczas wizyty mieliśmy możliwość zobaczyć trzy z 44 pokoi, w tym elegancki apartament z wolno stojącą wanną i wielkim salonem. Przy włoskim poczęstunku i kieliszku prosecco słuchaliśmy opowieści o historii tego miejsca, ciekawych gościach i… hotelowych duchach.

Następnym punktem programu było zakwaterowanie w hotelu Ibis Centrum. Warto tam zajrzeć nawet bez zostawania na noc, bo na poziomie zero można podziwiać autografy bardzo wielu polskich artystów. Dla Ibis muzyka od lat stanowi bardzo ważny element tożsamości marki. Z tego powodu w wielu hotelach można korzystać z instrumentów, które są dostępne dla gości, oraz słuchać muzyki w pokojach. W ramach Ibis Music, managerowie hoteli organizują też koncerty – na przykład taki jak ten, na który zostaliśmy zaproszeni. Co ciekawe, koncert był otwarty dla wszystkich, a udział w nim był nieodpłatny. To fantastyczny i wygodny sposób na promowanie muzyki w mieście, bez konieczności organizowania wycieczki na festiwal albo stadion.

Koncert Ibis Music rozpoczął się chwilę po godzinie 19 występem Luny. To młoda artystka, która pisze ciekawe, kosmiczne teksty. Jej występ był pełen zadumy, magii i tajemnicy. Co ciekawe, mimo że Luna nie zdobyła jeszcze ogromnej popularności, jako pierwsza Polka miała swoje zdjęcie wywieszone na Times Square w ramach projektu Equal Spotify. Myślę, że jej twórczość może zainteresować osoby, które pasjonują się astrologią, sztuką, modą i filozofią.

Niedługo po Lunie na scenę wszedł Adam French. Wbrew temu, co może sugerować jego imię i nazwisko, a także surferskie włosy, artysta pochodzi z Wielkiej Brytanii. Kilka dni wcześniej miałam okazję posłuchać jego muzyki właśnie na Szigecie, gdzie grał na Ibis Stage. W Krakowie również odnalazł swoje grono fanów i fanek, których czarował melodyjnym, spokojnym głosem. Mimo że zbliżała się już 22:00, odśpiewaliśmy wspólnie chórki do jednej z jego piosenek, żeby (jak powiedział Adam) wspólnie obudzić sąsiadów.

Na koniec Ibis przygotował dla nas set Dominiki Płonki, która od pierwszych wersów zwaliła mnie z nóg swoim pięknym, dojrzałym głosem. Miałam wrażenie, że mimo młodego wieku doskonale panuje nad wokalem i całym przebiegiem koncertu. Dominika określa się jako „dziewczyna z korpo, która twardo stąpa po ziemi”, i widać to było po jej występie. W odróżnieniu od natchnionej Luny i romantycznego Adama, Dominika postawiła na bezpośredni przekaz i dobrą zabawę.

Publiczność pod sceną Ibis była w każdym wieku, a mieszanka muzyczna na scenie sprawiła, że każdy mógł odnaleźć coś dla siebie. Kameralny charakter show sprawił, że fani mieli możliwość podejść do swoich idoli po koncercie, zrobić sobie z nimi zdjęcie, a nawet chwilę porozmawiać, bo artyści zostali z nami na dłużej. Bardzo doceniam takie pozornie swobodne inicjatywy, bo wiem, ile stoi za nimi pracy. To, że czuliśmy się lekko i przyjemnie jest zasługą doskonałej organizacji po stronie hotelu i osób zaangażowanych w przygotowanie takiego przedsięwzięcia. Mam nadzieję, że będzie mi dane częściej korzystać z uprzejmości hotelu Ibis i całego wspaniałego zespołu pracującego przy Ibis Music. Dzięki!

Exit mobile version