Kiedy w lipcu tego roku usłyszałam Darię Zawiałow podczas Miejskiego Grania w Samo Ż uznałam, że do szczęścia brakuje mi tylko jej klubowego koncertu. Marzenie się spełniło, bo właśnie w niedzielę artystka zawitała do krakowskiego klubu Forty Kleparz ze swoją debiutancką płytą A Kysz. Podczas ostatnich występów Daria udowodniła, że nie ma sobie równych. A jak w takim razie było w Krakowie?
Koncert Darii Zawiałow został poprzedzony supportem LET – Live Electro Therapy. Ten krakowski kwartet zgodnie ze swoją nazwą zaserwował muzykę electro z dodatkiem organic i pop. Na pierwszy plan od razu wysunął się głos wokalistki zespołu Kasi Malendy, półfinalistki VI edycji The Voice of Poland. Pełen emocji, pasji i międzynarodowego zacięcia szczególnie zachwycił w coverze Maanamu – Kocham Cię Kochanie Moje. Warto również podkreślić, iż występ zespołu był związany z kwalifikacjami do trzeciej edycji Festiwalu Supportów. Ćwierćfinałowe koncerty w krakowskich Forty Kleparz dają szansę debiutantom na prezentację swoich możliwości przed gwiazdami polskiego rynku muzycznego.
Po supporcie, przyszła pora na szybką zmianę miejsca na większą salę koncertową. O 20.30 piosenką Skupienie rozpoczął się 1,5h występ Darii Zawiałow. Wśród kompozycji z debiutanckiego A Kysz, usłyszeć można było również utwór Na skróty pochodzący z wersji Deluxe albumu oraz trzy covery. Artystka odnalazła się idealnie zarówno w spokojnej (Chameleon, Niemoc), jak i rockowej (Król LuL, LWY) odsłonie. Kompozycje rozbudowane o mocne partie gitarowe zostały wręcz stworzone do wykonywania na żywo. Podobnie covery zaprezentowane w nowych aranżacjach, w tym zagrana z większym pazurem Jenny Edyty Bartosiewicz, zyskały jakby drugi żywot. To wszystko uzupełniał ruch sceniczny oraz niesamowita energia i duża charyzma Darii, które w połączeniu szybko porwały cały tłum zgromadzony w krakowskim klubie. Piosenkarka przygotowała również dla swoich fanów specjalną niespodziankę. Do wspólnego wykonania piosenki Piostolet zaprosiła Kasię Lins, wokalistkę znaną z trzeciej edycji X Factor. Nie trzeba dodawać, że taki duet w tak przepięknej piosence nie mógł się nie udać, a głosy obu pań zostały po prostu stworzone pod harmonijne współbrzmienie.
Daria od początku koncertu złapała świetny kontakt z publicznością Forty Kleparz. Wspominała swój poprzedni występ w Krakowie w ramach Miejskiego Grania, upewniając się kto ze zgromadzonych w nim uczestniczył. Fani zostali zaangażowani w szybką lekcję śpiewu w ramach piosenki Malinowy Chruśniak oraz w akcję pod hasłem „wojna miast”. Rozentuzjazmowany tłum miał za zadanie krzyczeć, klaskać i ogólnie dać upust swoim emocjom, co oczywiście zostało uwiecznione i zamieszczone na instagramie Darii. Chyba nie było lepszego sposobu na jeszcze skuteczniejszą interakcję z publiką. We wszystkim wspierał artystkę oczywiście jej zespół. Panowie zachwycali podczas gitarowych solówek, sami bawiąc się przy tym świetnie i potwierdzając, że dobra atmosfera w zespole przekłada się na jakość prezentowanych koncertów.
Do zakończenia tegorocznej trasy koncertowej Darii Zawiałow zostały już tylko dwa występy. Dlatego tym, którzy jeszcze nie mieli okazji zobaczyć jej na żywo, radzę się śpieszyć! W końcu jeszcze chwila, a Daria ze swoim niekwestionowanym talentem muzycznym zacznie podbijać zdecydowanie większe sceny muzyczne.
Fotorelacja Anny Bruzgielewicz:
