
Clock Machine na początku przyszłego roku wyda swój trzeci, jeszcze niezatytułowany album. Z racji tego zespół ruszył w trasę po całej Polsce. Na koncertowej mapie pojawiło się 13 miast, w tym rzeszowski klub Vinyl, gdzie muzycy zagrali w miniony czwartek.

Przed koncertem Clock Machine, na scenie pojawił się Patryk Pater Projekt,który w wyjątkowy sposób rozgrzał i wprowadził w nieco mistyczny klimat, zebrany w klubie tłum.


Po supporcie Patryka, równo o godzinie 21, pojawił się długo wyczekiwany kwartet. Koncert rozpoczął się od dobrze mi znanego utworu Prognozy, który promuje nadchodzące wydawnictwo. Wraz z pierwszymi taktami tego kawałka, rzeszowska publiczność natychmiast zaczęła śpiewać i tańczyć w rytm muzyki. Zabawa zaczęła się na dobre!



Trzeba przyznać, że Igor jak i cały zespół mają świetny kontakt z publicznością. Między utworami odbyły się krótkie rozmowy i żarty, a widok muzyków, którzy naprawdę potrafią bawić się swoją muzyką, sprawił że wszyscy zebrani w klubie, czuli wzrost endorfin i muzycznej euforii.



Oprócz wspomnianych Prognoz, w Rzeszowie wybrzmiały takie kawałki jak Red Lipstick, Trick, Spadać i Latać czy Fama. Na bis można było usłyszeć She’s Got It, którego fani nie mogli się doczekać przez cały koncert.
Zespół swoimi kompozycjami rozpalił do czerwoności stolicę Podkarpacia! Utwory ze starszych albumów jak i kawałki z nadchodzącej płyty, na żywo są naprawdę smakowitymi kąskami. Kto jeszcze nie miał okazji wysłuchać Clock Machine na koncercie niech szybko nadrobi zaległości!


























