Święta to niezwykły czas. Dla niektórych to moment spotkania z rodziną, jedzenia dwunastu potraw i śpiewania tradycyjnych kolęd. Dla innych to czas dekorowania swoich domów tysiącami światełek, spotkania ze znajomymi i śpiewania świąteczno-popowych piosenek, które dzięki globalizacji znają już wszyscy. Natomiast dla nieco bardziej zdystansowanych wielbicieli świąt, znudzonych już klasycznym All I Want For Christmas Is You czy Let It Snow z pomocą przychodzą drag queens – uczestniczki amerykańskiego programu telewizyjnego RuPaul’s Drag Race. Christmas Queens to płyta dla całej rodziny, oczywiście jeśli twoja rodzina wyróżnia się niebagatelnym poczuciem humoru i święta spędza raczej przy sushi, niż przy karpiu.
Bezapelacyjnie na pierwszym miejscu chciałbym wyróżnić cover piosenki Doris Day Toyland w wykonaniu Miss Fame. Jej niewiarygodnie tajemnicza i magiczna melodia, naprawdę napełnia mnie tą niepowtarzalną świąteczną atmosferą. Aż szkoda, że ta piosenka trwa niecałe dwie minuty, bo to naprawdę niewiarygodny utwór, o zapewne którym większość z nas nigdy nie słyszała. Nic dodać, nic ująć, po prostu perfekcja.
W następnej kolejności chciałbym wspomnieć o chyba największej ulubienicy fanów programu RuPaul’s Drag Race jak i mojej osobistej idolce, czyli o rosyjskiej transseksualnej prostytutce o imieniu Katya. Jej parodia utworu znanego myślę większej widowni – 12 Days Of Christmas, jest po prostu bezbłędna. Surrealistycznie poczucie humoru, nieco ordynarności i wątek gimnastyczny, to właśnie to, co Katya ma nam najlepszego do zaoferowania. Jeśli nie znacie zbyt dobrze języka angielskiego, to obejrzyjcie teledysk do tego utworu i będziecie wiedzieć już wszystko.
Alaska Thunderfuck to kolejna, choć już nie tak duża (za długo by tłumaczyć dlaczego), ulubienica fanów. Jej autorska kompozycja pod tytułem Everyday Is Chrismas to z pewnością nie największa parodia na płycie (o której powiem za chwilę), ale też niezbyt poważna muzyczna wizja świąt Bożego Narodzenia.
A propos parodii rozmiarów gigantycznych, to nie sposób nie wspomnieć o również autorskiej kompozycji This Is How We Jew It w wykonaniu Detox. Ta prawdziwie klubowa propozycja z pewnością przypadnie do gustu tym, co nie znają żadnych hamulców w satyrze na tematy wszelakie. Uwaga! Piosenka i teledysk dla widzów tylko o dużych pokładach poczucia humoru.
Wróćmy do nieco bardziej klasycznych propozycji. Christmas Is Coming jest tak przyjemną piosenką na tle przeważającej humorystycznej treści Christmas Queens, że nie mogłem nie wspomnieć o tej piosence. Darienne Lake, Pandora Boxx oraz Ivy Winters wykonały świetną robotę, co po prostu słychać.
Na pewno też nie można zapomnieć o najbardziej hardrockowej propozycji wśród wszystkich szesnastu utworów, a mianowicie Jingle Bells w wykonaniu Sharon Needles. Królowa Halloween nie zawodzi i tym razem, gdzie przerabia jedną z najbardziej kultowych świątecznych piosenek na prawdziwie rebeliancki bożonarodzeniowy hymn.
Christmas Queens ma to co coś, co po prostu nie pozwala mi się od niej oderwać. To album jedyny w swoim rodzaju. Na dodatek, od momentu debiutu tej kompilacji, powstały jej dwie kolejne części, czyli Christmas Queens 2 (recenzja jeszcze w tym roku) oraz Christmas Queens 3, co tylko potwierdza niezaprzeczalny sukces pierwszej części Christmas Queens.
