Mamy kolejną wojenkę w muzycznym show-biznesie. Tym razem zespół Chvrches postanowił skrytykować Marshmello za współpracę z Chrisem Brownem i Tygą. Ci nie pozostali dłużni.
Kilka dni temu w sieci pojawił się nowy singiel Marshmello. W piosence zatytułowanej Light It Up usłyszeć możemy gościnnie Chrisa Browna i Tygę. Wybór artystów nie spodobał się zespołowi Chvrches, którzy postanowili go skrytykować:
Jesteśmy naprawdę wściekli, zaskoczeni i rozczarowani tym, że Marschmello zdecydował się współpracować z Tygą i Chrisem Brownem. Lubimy i szanujemy Mello jako osobę, ale praca z ludźmi będącymi drapieżnikami nadużywającymi przemocy jest cichym przyzwoleniem na ich działalność, czego nie będziemy tolerować
Do słów postanowił najpierw odnieść się Tyga, który na Instagramie napisał:
Wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi. Każdy popełnia błędy, nikt nie jest idealny. Zachowajmy pozytywną energię.
Po chwili do całej sytuacji włączył się Chris Brown, który w przeciwieństwie do swojego kolegi postanowił agresywnie zaatakować członków zespołu Chvrches:
Banda frajerów. Oni są typem ludzi, którym życzę, by wpadli pod autobus. Jestem czarny i jestem z tego dumny. Domyślam się, że boli was patrzenie na to, że odniosłem sukces.
Aktualizacja:
1 maja wokalistka zespołu Lauren Mayberry ujawniła, że dostaje pogróżki od fanów Chrisa Browna i Tygi. W upublicznionych wpisach czytamy:
Mam nadzieję, że Tyga cię zgwałci a Chris Brown napier*oli. A na koniec przyjdzie R. Kelly i nasika na twój biały tyłek. Naucz się nie wspominać imienia Chrisa Browna ty głupia, biała, rasistowska suko.
Zespół postanowił zwiększyć ilość ochrony na koncertach. Po zakończeniu trasy nie zamierzają jednak pozostać w domach ze względu na ilość pogróżek

