Site icon All About Music

Chloe x Halle – The Two of Us (2017), recenzja Karoliny Babik

YouTube pomógł rozwinąć karierę już niejednemu artyście. Przyczynił się do rozgłosu między innymi dwóch amerykańskich sióstr – Chloe i Halle, które pomimo młodego wieku, wydały jeden z najciekawszych albumów (a dokładniej mixtape) R&B tego roku. The Two of Us to tegoroczna pozycja obowiązkowa dla każdego fana tego gatunku muzycznego!

Chloe x Halle to pochodzące z USA siostry, które swoją muzyczną przygodę rozpoczęły na dobre dzięki udostępnianiu coverów na YouTubie. Stały się internetową sensacją i trafiły pod skrzydła samej Beyoncé, a dokładniej jej wytwórni muzycznej. W marcu tego roku do sieci wrzuciły mixtape na którym otrzymujemy, co prawda zaledwie 25 minut muzyki, jednak w tym przypadku zdecydowanie nie liczy się ilość, a jakość.

Biorąc pod uwagę wiek dziewczyn (17 i 19 lat) wiele osób może być zaskoczonych ich wydawnictwem. The Two of Us zdaje się być wędrówką po krainie muzyki R&B od lat 90. czasów Destiny’s Child, do współczesnych utworów tego gatunku. Na albumie możemy bowiem usłyszeć także nawiązania do Solange, czy też FKA Twigs.

Na wstępie dostajemy rytmiczny kawałek Used to Love, który już doskonale pokazuje nam, że głosy dziewczyn brzmią wręcz anielsko i słucha się ich z niezwykłą przyjemnością. Całość utworu opiera się na wokalu i wyklaskiwaniu prostego rytmu. Pomimo swej prostoty brzmi to zaskakująco dobrze i zdecydowanie zachęca słuchacza do wysłuchania kolejnych utworów. Poppy Flower z kolei początkowo może przywołać nam na myśl twórczość specyficznej i charakterystycznej FKA Twigs. Przez większość piosenki jednak możemy doszukiwać się w tym numerze powiązań przede wszystkim z Beyoncé. Wokal jednej z sióstr czasami wręcz łudząco przypomina barwę jej głosu, pomimo tego jednak, dziewczyny nadal pozostają w tej piosence sobą. Nie zdaje się być to zbyt nachalna inspiracja. Utwór zdecydowanie współgra z pozostałymi numerami na płycie i wyróżnia się stylem charakterystycznym dla duetu młodych piosenkarek. Ciekawym zabiegiem było wplecenie do niego fragmentów rapu. Do kawałka Simple wprowadza nas krótka zapowiedź odnosząca się do krytyki tekstów dziewczyn, które są niekiedy oceniane jako zbyt skomplikowane. Stąd też piosenka o takim właśnie tytule. Jej tekst także nie należy do najtrudniejszych, wręcz przeciwnie. Nikt nie powinien mieć problemów z jego zrozumieniem, szczególnie, gdy wsłucha się w zapowiedź przed piosenką. W sarkastycznym tonie płynnie przechodzimy do kolejnego kawałka, którym jest melancholijny Mistake. W tym utworze z głosami dziewczyn bardzo ciekawie współgra wysunięte w melodii na pierwszy plan pianino. Up All Night może nam się skojarzyć nieco z twórczością jednej z sensacji muzyki R&B ostatnich lat – Solange. Ponownie nie jest to jednak przesadna inspiracja. Utwór zaczyna się spokojnie, przechodzi jednak delikatnie w szybsze tempo. Także i tutaj usłyszymy elementy rapu, co bez wątpienia nadaje kawałkowi ciekawego charakteru, a przede wszystkim pokazuje, że siostry nie boją się eksperymentować z muzyką i wychodzi im to zaskakująco dobrze! Mixtape kończy utwór Lulla-bye, w którym swobodnie, z charakterystycznym dla tego wydawnictwa klimatem, zbliżamy się do mety tego krótkiego muzycznego dzieła.

Choć na mixtapie dość często dochodzi do zmian tempa, utwory są krótkie, wokal dziewczyn niemal przez cały czas manewruje od niskich do bardzo wysokich dźwięków, a ponadto w niektórych piosenkach usłyszy fragmenty rapu, całość brzmi niezwykle harmonijnie. Świetnym zabiegiem było więc połączenie wszystkich piosenek i wrzucenie ich w takiej właśnie formie do sieci.

Rewelacyjny debiut, który zwiastuje nam narodziny nowych gwiazd R&B. Tak najkrócej można by opisać ten mixtape. 25 minut doskonałej muzyki prosto spod skrzydeł Beyoncé. Tego trzeba wysłuchać!

Exit mobile version