Site icon All About Music

Było na tłusto, aż szkoda, że basta. Relacja z koncertu Nosowskiej w Warszawie

Katarzyna Nosowska podczas ostatniego koncertu z trasy „Na tłusto i Basta” zachwyciła widzów warszawskiego Torwaru. Artystka zaprezentowała piosenki z najnowszego, autorskiego albumu BASTA w towarzystwie specjalnych gości.

Po ogromnym sukcesie trasy koncertowej „Nosowska na tłusto”, wokalistka wyruszyła w jej kontynuację, którą nieprzypadkowo zatytułowała „Nosowska na tłusto i Basta”. Warszawa była jej ostatnim przystankiem.

Bez wątpienia zakończenie trasy można uznać za spektakularne. To za sprawą niesamowitej atmosfery, jaką stworzyły unikatowe dźwięki połączone z wokalem Nosowskiej oraz gry świateł na koncercie. Licznie zgromadzona widownia tylko potwierdziła sukces i przebojowość najnowszej płyty, tłumnie gromadząc się pod sceną i doskonale bawiąc nie tylko do pochodzących z niej singli.

Nosowska zaprezentowała solowe numery oraz piosenki nagrane w duetach. Podczas koncertu na scenie pojawił się raper Łona, aby wspólnie z artystką zaśpiewać utwór Boję się. Duże wrażenie na publiczności zrobił też występ śląskiego rapera Miuosha, który poza wykonaniem z Nosowską najnowszego singla Joystick, gościnnie wystąpił również z własną kompozycją.

Utwory z albumu BASTA zdominowały setlistę koncertu. Na warszawskim Torwarze wybrzmiały takie hity jak: Ja pas, Nagasaki czy Lanie. Nie zabrakło także piosenki Mówiła mi matka, którą artystka zdecydowała się wykonać ze swoim synem, Mikołajem.

Pisząc o artystach biorących udział w koncercie, nie sposób nie wspomnieć także o Mery Spolsky. Młoda piosenkarka świetnie sprawdziła się jako support Nosowskiej, rozgrzewając publikę do czerwoności. Pomogły w tym zapewne mocno pikantne teksty jej utworów. Fani bawili się przy hitach, takich jak Liczydło, Wrzesień, Miło było Pana poznać i wielu innych… Support swoją obecnością wzbogacił raper Igorilla, dołączając do Mery w trakcie wykonywania utworu Ups!.

Koncert w Warszawie okazał się być rzeczywiście tym symbolicznym wykrzyknikiem „basta” dla solowego projektu Nosowskiej i towarzyszącej mu ery. Pozostaje nam zatem czekać na coś równie dobrego, nieoczywistego i hitowego.

Exit mobile version