Site icon All About Music

Paul McCartney, Kate Bush, Jessie Ware i inni brytyjscy muzycy kierują list do premiera Anglii w sprawie reform odnośnie przychodów ze streamingu

Brytyjscy muzycy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i wystosowali do premiera Anglii Borisa Johnsona, list w sprawie reform, odnośnie sprawiedliwego podziału dochodów ze streamingu twórczości artystów.

Brytyjscy artyści i artystki, z takimi legendami na czele jak Paul McCartney, Kate Bush, Jimmy Page, Rober Plant, Jessie Ware, Noel Gallagher, Annie Lennox, Damon Albarn  czy Chris Martin, złożyli swoje podpisy pod listem otwartym wzywającym premiera Anglii Borisa Johnsona do wprowadzenia zmian w ekonomicznym modelu streamingu. Propozycja muzyków dotyczy bezpośrednio zmiany brzmienia ustawy z 1988 roku o prawach autorskich, by bardziej dostosować opłaty licencyjne do sposobu charakterystycznego dla stacji radiowych, przy jednoczesnym uznaniu odmiennego charakteru transmisji strumieniowej. Sygnatariusze listy domagają się, by firmy zajmujące się streamingiem wypłacały artystom godziwe wynagrodzenie. Miałoby się to odbywać za pośrednictwem firmy zajmującej się prawem autorskim, co ma miejsce, właśnie w kontekście wykorzystywania muzyki artystów przez stacje radiowe.

Zbyt długo platformy streamingowe, wytwórnie płytowe i inni giganci internetowi wykorzystywali wykonawców i twórców, nie wynagradzając ich sprawiedliwie. Musimy przywrócić wartość muzyki tam, gdzie jej miejsce – w ręce twórców muzyki.

brzmi początek listu.

Jak miałoby to wyglądać? Brytyjskie stacje radiowe kupują licencję od firmy zajmującej się prawami autorskimi danych muzyków, która następnie wykorzystuje te przychody do dystrybucji tantiem dla autorów piosenek i wykonawców w oparciu o częstotliwość odtwarzania ich piosenek. Do takiego modelu, odnośnie platform streamingowych, dążą autorzy i autorki listu, gdyż w przypadku przesyłania strumieniowego, przychody od użytkowników są gromadzone przez każdą firmę zajmującą się transmisją strumieniową, taką jak Spotify lub Apple Music. Tantiemy są wypłacane przez te firmy najczęściej wytwórni muzycznej, która bierze z tego swój udział, w zależności od umowy z artystą – zgodnie z liczbą odtworzeń i innymi nieujawnionymi formułami. Stawki opłat licencyjnych są ustalane przez każdą firmę zajmującą się streamingiem.

Według sygnatariuszy listu, stawki wypłacane przez korporacje streamingowe są śmiesznie niskie i muszą ulec zmianie na korzyć prawdziwych twórców, wykonawców i kompozytorów. Organizacja Ivors Academy, która jest odpowiedzialna za napisanie listu, bierze na cel także firmy fonograficzne, które niesprawiedliwie dzielą się pozyskanymi zyskami z artystami.

Zajmując się tymi problemami, uczynimy Wielką Brytanię najlepszym miejscem na świecie do bycia muzykiem lub autorem tekstów, […] wzmocnimy naszą wiodącą kulturę na świecie, co pozwoli rozkwitnąć rynkowi nagrań muzycznych oraz przyczyni się do odkrycia pokolenia prawdziwych talentów.

brzmi koniec listu.

Największe platformy streamingowe – Spotify i Apple Music na chwilę obecną nie odpowiedziały bądź odmówiły komentarza w sprawie listu.

Exit mobile version