MTV Unplugged to jedna z najsłynniejszych serii koncertowych, w której brały udział największe gwiazdy muzyki. W świat akustycznych dźwięków postanowiła wejść również Brodka. Nie tylko nagrała specjalny album koncertowy, ale także koncertowała ze swoimi zaaranżowanymi nieco inaczej utworami po największych polskich miastach. Zawitała też do warszawskiego Nowego Teatru.
Brodka lubi zaskakiwać. Od wielu lat konsekwentnie bawi się muzyką, rozwija się stylistycznie, zachwyca kreatywnością, chętnie próbuje swoich sił w różnych gatunkach muzycznych. Zaczęło się od dość bezpiecznego popu, którego miejsce kilka lat później zajęła nieszablonowa i zaskakująca brzmieniowo Granda. Monika świadomie porzuciła przebojową konwencję i wskoczyła na zupełnie inny level swojej kariery. Kolejne dzieło Clashes — mocno oniryczne, psychodeliczne, alternatywne — jedynie umocniło silną pozycję Brodki w polskiej branży muzycznej.
Nic więc dziwnego, że artystka zdecydowała się następnie zaangażować we wcale niełatwy projekt MTV Unplugged. Warszawski koncert bez prądu tylko potwierdził, iż była to dobra decyzja. Kultowa seria podziałała niezwykle korzystanie na repertuar Brodki.
Licznie zgromadzona publiczność, w zachwycającym industrialną surowością Nowym Teatrze, miała okazję przeżyć niesamowitą muzyczną przygodę przy akompaniamencie instrumentów akustycznych. Monice i jej 11-osobowemu zespołowi udało się coś wyjątkowego. Z pomocą niekiedy nietypowych oraz mniej znanych instrumentów (czelesta, ksylofon, piła muzyczna) tchnęli nowe życie w dobrze już znane utwory.
Przeboje Varsovie, Granda, Krzyżówka Dnia, K.O. czy Ten wręcz odżyły na nowo, a Brodka udowodniła, że jej kreatywność nie ma limitu i jest w stanie zaprezentować coś świeżego w utworach pozornie osłuchanych. Akustyczne aranżacje stworzone przy pomocy instrumentów dętych, perkusyjnych czy strunowych pomogły widzom odkryć w swoich ukochanych piosenkach coś kompletnie innego i nieznanego.
Wyjątkowość tego koncertu objawiała się nie tylko za sprawą zaskakującego bogactwa aranżacyjnego. Istotną częścią akustycznego spotkania z Brodką była niesamowita i bardzo teatralna oprawa wizualna, która niejednokrotnie potęgowała niezwykle mroczny oraz psychodeliczny klimat całego wydarzenia. Przyciągająca oko scenografia, intrygująca gra świateł i „lustrzane” rękawiczki Brodki, które pięknie odbijały światło na całą przestrzeń teatru. Wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe.
Warszawska publiczność dokładnie wiedziała jak najlepiej podziękować artystce za tak nieprzeciętne widowisko. Po prostu kapitalnie się bawiła, co niejednokrotnie doceniła sama Monika. Widać, że piosenkarka świetnie odnalazła się w akustycznych aranżacjach, w których mogła na nowo wyrazić się i zaprezentować swoje umiejętności wokalne. Brodka dała się ponieść pozytywnej atmosferze i na sam koniec koncertu zaprosiła na scenę widza, z którym chwilę zatańczyła w rytm jednej ze swoich melodii.
Brodka w ramach kultowego MTV Unplugged to prawdziwy muzyczny spektakl, który został przemyślany od początku do końca. Piosenkarka z pomocą swojego zespołu ubrała swoje najsłynniejsze utwory w zupełnie nowe ciuchy. Zrobiła to z klasą, pomysłem i świeżością, potwierdzając po raz kolejny swoją ponadprzeciętną kreatywność. Brodka to nasze dobro narodowe, której brak prąd nie przeszkadza, a po prostu otwiera drzwi do jeszcze lepszego muzycznego świata.

