BLACKPINK to cztery artystki, które zamieniły K-pop w globalny manifest siły, stylu i niezależności. Łączą bezkompromisową energię hip-hopu z popową chwytliwością, a każda z nich wnosi własną osobowość, dzięki czemu BLACKPINK to nie tylko zespół, ale zjawisko kulturowe. Ten południowokoreański girlsband zadebiutował w 2016 roku pod skrzydłami YG Entertainment, a składa się z utalentowanych Jennie, Jisoo, Rosé i Lisy.
14 stycznia 2026 roku zespół po ponad 3-letniej przerwie ogłosił ku radości fanów zapowiedź nowego mini-albumu. DEADLINE, bo tak nazywa się nadchodzący album kończy jedną z najdłuższych przerw comebackowych w historii K-popu. Poprzednie wydawnictwo było głośnym krążkiem Born Pink z 16 września 2022. Czego możemy się spodziewać po najnowszym ogłoszeniu artystek? Tak naprawdę mamy bardzo mało informacji na ten moment. Wiemy, że będzie powiązany ze znanym singlem JUMP, a spekulacje mówią, że sam utwór miał być wprowadzeniem do nowej ery muzycznej BLACKPINKu i zaproszeniem fanów do klimatu minialbumu. Sama premiera albumu planowana jest na 27 lutego 2026 roku.
Zapowiedź udostępniona w mediach zespołu zachowany jest w bardzo minimalistycznym stylu i skupia się na symbolicznych kolorach zespołu, a także na tytule nadchodzącego krążka. Same artystki milczą w wywiadach i na chwilę obecną unikają szerszych komentarzy, a jedynie dziękują fanom za ich wierność i wyrażają ekscytację trasą koncertową promującą ich twórczość. Sam krążek można zakupić na oficjalnej stronie BLACKPINK w przedpremierze w wersji różowej i czarnej.
Fani mimo entuzjazmu bardzo niespodziewanym oraz ważnym wydarzeniem jakim jest powrót dziewczyn po ich solowych projektach, wyrażają żal w kierunku YG Entertainment, czyli jednej z największych i najbardziej wpływowych wytwórni muzycznych w Korei Południowej za podejrzenie 'wstrzymywania’ dziewczyn i wydanie tylko albumu w wersji ograniczonej. Trzymają się w nadziei na przyszłe, bardziej rozbudowane projekty zespołu.

