Bishop Briggs nie zwalnia tempa. Po wydanym niespełna rok temu drugim albumie artystka zaprezentowała nam nowy singiel. Czy to oznacza, że w niedługim czasie możemy się spodziewać następcy Champion?
Jej pierwszy solowy album Church Of Scars wydany wiosną 2018 roku odniósł niemały sukces. Wypromował takie utwory jak River lub White Flag i znalazł się na 29. miejscu listy Billboard 200. Dwa lata później Bishop wydaje singiel zatytułowany Higher, który jest zapowiedzią trzeciej już płyty.
Rozpoznawalnemu głosowi zwykle towarzyszy typowe brzmienie, w którym Briggs miesza ze sobą pop, folk i elektronikę. Brytyjska wokalistka, która przebywa w USA od dłuższego czasu, również tryska energią w nowej piosence. Siedzenie w bezruchu nie wydaje się rozwiązaniem.
Napisałam Higher, kiedy czułam się najgorzej podczas mojego rozstania. Chciałam być osobą, która wszystko sobie poukładała i może iść dalej, nie byłam nią. Nie byłam nawet temu blisko. Zaczęłam sobie wyobrażać siebie jeżdżącą ulicami i przybijającą piątki, każdemu komu się da. Tak bardzo szerząc radość, że sama czułam się być tym szczęściem. Potem wyobraziłam siebie czującą spokój ducha, który sprawił, że mogłam negować nawet najbardziej nachalne myśli po prostu mówiąc im, żeby mnie zostawiły. Wyobrażałam sobie tę osobę, bo sama chciałam nią zostać. Mam nadzieje, że poczujesz ulgę, kiedy posłuchasz Higher. słuchając go manifestujesz to nowe życie, w którym ty jesteś radością.
komentuje Briggs
Nowy singiel Higher to jedna z bardziej popowych piosenek w karierze Bishopa Briggsa. Utwór jednak nadal zatrzymany jest w stylu Briggs. Ma subtelną atmosferę gospel, która wywołuje uśmiech, a także urzeka fortepianem podczas refrenu. Dobrze, że młoda wokalistka próbuje nowych rzeczy.

