Site icon All About Music

Wielkie Konflikty Odc. 1. Mariah Carey i Jennifer Lopez. Prawdziwa historia wielkiego hollywoodzkiego konfliktu (Biblia Popu 42)

Dla każdego, kto uwielbia seriale fabularne typu „Na Wspólnej”, „Pierwsza Miłość”, czy „Zbuntowany Anioł” nie trudno sobie wyobrazić historię cierpiącej żony, zaborczego męża o wysokiej randze zawodowej i młodej i pięknej dziewczynie, która nagle pojawia się, by zniszczyć ich związek. „Nie Znam Jej”. Niewielu z Was zdaje sobie sprawę, że za tymi trzema słowami wypowiedzianymi przez Mariah Carey w 2003 roku kryją się ból, złamane serce i zazdrość. Przedstawiamy Wam prawdziwą historię, która stoi za tym legendarnym cytatem.

Wielkie konflikty część 1. Mariah Carey i Jennifer Lopez

Nasza historia zaczyna się w 1988 roku, kiedy to 18-letnia wtedy Mariah postanowiła spełnić swoje marzenia o karierze muzycznej. Zamieszkała na Manhattanie w mieszkaniu, dzieląc je ze czterema innymi studentkami. Pracowała dniami i nocami jako kelnerka w różnych restauracjach, by móc opłacić czynsz i nagrywanie pierwszego dema. Gdy udało jej się zakńczyć prace nad czterema utworami, piękna nastolatka z burzą brązowych loków i nie lada głosem zaczęła wysyłać płyty z demem do różnych wytwórni. Niestety, nie było żadnego odzewu, co jednak nie przeszkodziło zdeterminowanej dziewczynie w drodze do spełnienia marzeń. Pewnego wieczora, przyjaciółka Carey zabrała ją na galę prezesów wytwórni płytowych. To właśnie tam młoda artystka wręczyła swoje demo wprost do rąk prezesa Columbia Records, Tommy’iego Mattoli, który przesłuchał dysk w drodze powrotnej z imprezy.

Poźniej, Mariah wraz z Benem Marguliesem (przyjacielem, który wyprodukował jej demo) zostali zaproszeni na spotkanie z Mattolą. Prezes wierzył, że Ben jest chłopakiem artystki, więc chcąc odepchnąć go od niej, zaproponował Carey kontrakt płytowy warty $350 000, zgodnie z którym miała nagrać 10 albumów dla Columbia Records.

Tommy Mattola był świetnym managerem. Towarzyszył Carey wszędzie do tego stopnia, że stali się prawie nierozłączni. Ten 39-letni businessman miał obsesję na punkcie swojej 18-letniej muzy. Columbia Records postanowiła, że Mariah będzie ich główną artystką – ich odpowiedzią na Madonnę i Whitney Houston. Na promocję jej debiutanckiego albumu wytwórnia przeznaczyła okrągły milion dolarów. Album na początku nie cieszył się wielką popularnością, aż do rozdania naród Grammy, kiedy to Mariah zgarnęła nagrody dla Najlepszego Nowego Artysty i Najlepszą Piosenkę Popową za singiel Vision Of Love. W show-biznesie zrobiło się głośno o rzekomym romansie między tą dwójką. Plotki okazały się prawdą po tym, jak Mattola wziął rozwód ze swoją żoną, z która był przez 19 lat i w 1998 roku oświadczył się Mariah.

Małżeństwo nie należało do najszczęśliwszych. Dziennikarze nieustannie zarzucali artystce, że poślubiła Mattolę tylko dla jego wpływów. Nie było to jednak najgorsze. Biedna Mariah była ofiarą znęcania się emocjonalnego ze strony męża. W 2009 roku, wyznała w jednym z wywiadów, że:

Byłam z kimś, kto miał wielką kontrolę nad moim życiem. Był znacznie starszy ode mnie, miał olbrzymią moc i chciał, bym trzymała się z daleka od ludzi, niczym w sekwestrze. Musiałam prosić o pozwolenie, by wyjść z domu. Chociaż dom był mój, to jedyną rzeczą, którą czułam, że posiadam, był mój notatnik. (…) Marzyłam o tym, by ktoś mnie porwał.

Piosenkarce udało się zakończyć małżeństwo w 1997 roku, jednak była związana kontraktem z wytwórnią Mattoli, co nie ułatwiło jej życia. Columbia Records chciała wydać kompilacje największych hitów Mariah, lecz artystka naciskała, ze na płycie powinny znaleźć się jej najbardziej osobiste utwory. Opór ze srony wytwórni był większy i tak na świat wyszła płyta #1’s, która sprzedała się w rekordowym nakładzie miliona egzemplarzy w pierwszym tygodniu w samej Japonii. Do tej pory żaden artysta nie dokonał czegoś takiego.

W 1999 roku, w ciągu 3 miesięcy Mariah nagrała swoją ostatnią płytę dla Columbia Records – Rainbow. Wytwórnia postanowiła zakończyć promocję albumu po 2 singlach, lecz Mariah nalegała, że chce wydać jeszcze jeden. Był to bardzo głośny konflikt między wytwórnią a artystką, która publikowała na swojej stronie internetowej listy do fanów, by prosili radiostacje o granie piosenki Can’t Take That Away (Mariah’s Theme). Była to ballada o znalezieniu swojej wewnętrznej siły podczas rozstania z Mattolą. Niestety, przez mały odzew singiel okazał się klapą.

Mariah szybko znalazła swoje miejsce w wytwórni EMI podpisując rekordowy kontrakt płytowy warty 100 milionów dolarów. Jednak był to początek wielkiego upadku. Po wielkiej porażce filmu „Glitter”, w którym zagrała główną rolę i była autorką ścieżki dźwiękowej, Carey zaczęła podupadać na zdrowiu psychicznym. Nie pomogło artystce także rozstanie z jej drugą miłością – Luisem Miguelem, z którym była przez 3 lata. Artystka zaczęła publikować niepokojące wiadomości głosowe na swojej stronie internetowej i grozić, że zakończy karierę. Jej wizerunkowi nie pomógł także występ w programie „Total Request Live”, w którym artystka rozdawała lody i urządziła tani stiptease dla Carsona Daly’iego.

https://www.youtube.com/watch?v=R7HC2E8t_Og

Mattola w tym samym czasie robił wszystko, by zniszczyć byłą żonę…

W 1997 roku, młodziutka Jennifer Lopez zabłysła w filmie biograficznym „Selena”. Jej kariera błyskawicznie nabrała tempa, co skłoniło artystkę, by nagrała demo w języku hiszpańskim, aby podkreślić swoje latynoskie pochodzenie. Ówczesny manager Jenny wysłał płytę do Mattoli i tak zaczęła się ich współpraca. Zasugerował, by Jennifer nagrała album po angielsku. Wydawało się, ze jego obsesja na punkcie Mariah została przeniesiona na Lopez. Jej debiutancki album On The 6 okazał się wielkim sukcesem. Krytycy byli zachwyceni i często porównywali ogromną popularność albumu do Mariah. To był dopiero początek vendetty Mattoli.

Na drugim albumie Lopez zatytułowanym J.LO znalazł się utwór I’m Real, który samplował piosenkę Yellow Magic Orchestra Firecracker. Zaskakujący jest fakt, że prośbę o użycie owego utworu wysłano 3 tygodnie przed sesją nagraniową Jennifer – zaraz po tym jak Mariah poprosiła o to samo, by użyć ją w swoim singlu Loverboy. Mattola chciał tym samym przeszkodzić byłej żonie w wydaniu singla promującego film. Carey nie mogła znowu nagrać scen do filmu zawierających singiel, więc zmieniła muzykę do piosenki bazując ją na utworze Cameo Candy. Jednak, jak na królową shade’u przystało, Mariah później wydała nową wersje Loverboy ze starym samplem i raperką Da Brat, która wyrecytowała w niej „Nienawidź mnie ile chcesz/Nie równasz się ze mną/Zdziry codziennie mnie naśladują

To nie jedyny trik Mattoli w sabotażu filmu „Glitter”. Na ścieżce dźwiękowej do filmu znalazł się także utwór If We, który Mariah nagrała z raperem Ja Rulem. Producent Irv Gotti wyznał później w wywiadzie dla magazynu XXL, że dostał telefon od Mattoli bardzo wczesnym rankiem z prośbą o napisanie hitu dla J.Lo i Ja Rule’a podobny do If We. Film „Glitter” był wyprodukowany przez SONY Pictures, który jest siostrzaną firmą SONY Music, w którym Mattola był wielką szychą. Gotti wyznał, że były mąż Carey słyszał album Glitter przed sesjami nagraniowymi Jennifer. Wiedząc, że premiera filmu i ścieżki dźwiękowej jest zaplanowana na kilka miesięcy później, ukradł pomysł i wykorzystał na potrzeby płyty swojej nowej muzy Tym sposobem remiks singla I’m Real brzmi bardzo podobnie do If We. Mattola wynajął Gottiemu nawet firmowy samolot, by mógł złapać Ja Rule’a w trasie i nagrać wspólnie sceny do teledysku do Im’ Real (Murder Remix). Niżej możecie obejrzeć filmik, w którym porównane zostały 4 piosenki.

Jennifer była na topie, kiedy to Mariah kłaniała się ku upadkowi. Loverboy został kiepsko odebrany przez radiostacje i opinię publiczną. Co gorsza, ścieżka dźwiękowa do filmu „Glitter”, która była jednocześnie 11-stym albumem Mariah, została wydana 11 września 2001 – w dzień katastrofy World Trade Center. Jakby tego było mało, jej ojciec przegrał walkę z rakiem. Mariah cierpiała na ciężką depresję i chciała zerwać kontrakt z EMI. Udało jej się wydostać z kontraktu za 50 milionów dolarów.

Artystka nie komentowała konfliktu z Lopez i Mattolą publicznie. Zrobiła to pierwszy raz dopiero podczas wywiadu z MTV w 2002 roku mówiąc:

Powiedzmy, że wyświadczyli mi przysługę. I oni wiedzą o kim mówię. Dziękuję, słodziaku. I twojemu przyjacielowi, który zrobił to z tobą!

Popularne “Nie Znam Jej” zostało wypowiedziane dopiero w 2003 roku w wywiadzie na planie teledysku Mariah do piosenki Bringin’ On The Heartbreak. Jedno zdanie wypowiedziane  z pozornym uśmieszkiem na twarzy, szczerością i niewinnym potrząśnięciem głowy. Dla jednych wypowiedziane w sposób sarkastyczny, dla innych w sposób zupełnie niewinny. To jedno zdanie, które stało się jednym z pierwszych memów internetowych. Sama Mariah Carey odpowiadając tym zdaniem na pytanie dziennikarza nie zdawała sobie sprawy, że stanie się ono słownikową definicją tzw. „shade’u”.

Jednak czy ten konflikt kiedykolwiek zostanie zażegnany? Chociaż irytacja Carey jest uzasadniona, to Jennifer była jedynie przynętą w rękach jej byłego męża i to on był głównie winien jej upadku. Minęło już wiele lat i obie panie nadal są na szczycie. All I Want For Christmas znowu powróciło na listę Biillboard Hot 200, 25 lat po jej wydaniu, a Jennifer szykuje się do wspólnego występu z Shakira podczas tegorocznego SuperBowl. Kto wie? Może kiedyś pani polączą siły i stworzą razem piosenkę przeciw Mattoli? Idealnym tytułem byłoby We Don’t Know Him („Nie znamy go”).

Exit mobile version