Zabójstwo Johna Lennona u progu jego nowojorskiego domu wstrząsnęło całym światem. Była to pierwsza, najbardziej szokująca historia ukazująca ciemne strony obsesji na punkcie gwiazdy. To, że Chapman był fanem słynnego beatlesa i osobą, która sama pragnęła sławny, jeszcze bardziej sprawia, że tragiczne wydarzenie po blisko czterech dekadach nadal mrozi krew w żyłach, a pustka po stracie jednego z najważniejszych muzyków XX wieku jest wciąż niezapełniona.
O tym, w jakim stanie psychicznym popełniając zbrodnię był wówczas Mark David Chapman, czyli amerykański przestępca, który zabił muzyka, może świadczyć fakt, że chciał pozbawić życia prezentera telewizyjnego Johnny’ego Carsona lub aktora George’a C. Scotta, ale jako że były członek The Beatles był najbardziej znany ze wspomnianej trójki, ostatecznie za swój cel obrał właśnie jego. Chapman był wieloletnim fanem Beatlesów, a w szczególności Lennona. Po przejściu załamania nerwowego w college’u, został do tego stopnia opanowany myślami o ulubionej gwieździe, że ożenił się z Japonką tylko dlatego, że przypominała mu żonę idola, Yoko Ono. W miarę jak życie Chapmana podupadało, zaczął on odczuwać urazę do swego bohatera i oskarżać go o bycie fałszywym. W rozmowie z Barbarą Walters, ikoną amerykańskiego dziennikarstwa telewizyjnego, morderca stwierdził, że był wściekły, kiedy dowiedział się, że jego idol żyje luksusowo, ponieważ to – zdaniem zabójcy – stało w sprzeczności z artystycznym przekazem Johna Lennona. Podczas tego samego wywiadu szczegółowo zrekonstruował wydarzenia z 8 grudnia 1980 roku i opisał absurdalne motywy, jakie nim kierowały. Myśl o zabiciu artysty pojawiała się w jego głowie już w 1979 roku. Z Hawajów, gdzie mieszkał, wybrał się do Nowego Jorku i z bronią w kieszeni obserwował apartamentowiec Dakota, w którym przebywał muzyk. Ostatecznie wycofał się i wrócił do Honolulu. Rok później, nękany obsesyjnymi myślami, ponownie przyleciał do Nowego Jorku i tym razem skutecznie wcielił swój bestialski plan w życie.
6 grudnia 1980 roku w jednym z nowojorskich sklepów muzycznych, psychopatyczny fan zaopatrzył się w świeżo wydany album Johna Lennona, Double Fantasy. Dwa dni później, dokładnie 8 grudnia około godziny 17, artysta wychodząc z domu, chętnie złożył mu autograf na tym właśnie egzemplarzu płyty oraz wymienili się uściskiem dłoni. Jednemu z fotografów udało się nawet uwiecznić moment spotkania, który można zobaczyć na poniższym zdjęciu. Niespełna sześć godzin później, gdy John Lennon wraz z Yoko Ono wracali do mieszkania, Chapman pod budynkiem oddał w kierunku muzyka pięć strzałów. Cztery z nich były celne. Mimo szybko podjętej akcji ratunkowej, nie udało się uratować artysty. Kilka minut po godzinie 23 lekarz stwierdził zgon Johna Lennona.
Podczas przesłuchania Chapman przyznał, że początkowo wahał się, czy zabić Lennona, ponieważ na spotkaniu kilka godzin wcześniej ten był dla niego miły oraz podpisał płytę. Jednak nawet spotkanie z idolem ostatecznie nie odwiodło go od myśli – siedziałem w tym zbyt głęboko. Pamiętam, że myślałem o tym: Popatrz, podpisał dla ciebie płytę, idź do domu. Jednak nie było szans, abym tamtego dnia wrócił po prostu do mieszkania – wspominał.
W 1981 roku, gdy proces sądowy Marka Davida Chapmana dobiegał końca, sędzia zapytał oskarżonego, czy ten ma coś jeszcze do powiedzenia. Zabójca otworzył egzemplarz Buszującego w zbożu i odczytał fragment książki, której był maniakalnym fanem. Również ten tytuł trzymał w rękach, gdy po oddaniu strzałów oczekiwał na przyjazd policji, siedząc na chodniku przed budynkiem Dakota.
Chapman został oskarżony o zabójstwo drugiego stopnia i uznany za winnego czynu. Spodziewano się, że będzie chciał bronić się niepoczytalnością, lecz przyznał się do winy. Wspomniany wcześniej album z autografem stał się jednym z głównych dowodów w procesie sądowym, w wyniku którego Mark David Chapman został skazany na dożywotnie więzienie. Do tej pory już kilkakrotnie ubiegał się o warunkowe zwolnienie. Na szczęście bezskutecznie. Ostatnia, dziesiąta prośba o warunkowe zwolnienie w sierpniu 2018 roku została odrzucona. Następna rozprawa w sprawie jego zwolnienia planowana jest na sierpień 2020 roku.

